Trzeba brać się do pracy i naśladować te dzieła
Czwartek, 19 maja 2016 (20:56)Z Anną z Bydgoszczy, uczestniczącą w konsekracji kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, rozmawia Joanna Wudyka
Widzę, że ma Pani przepiękny strój, jaki rejon Polski Pani reprezentuje?
– Prezentuję na sobie strój regionalny Kujaw. Przyjechałam tu z Bydgoszczy i postanowiłam czynnie włączyć się w uroczystość, odpowiadając na zaproszenie o. Janusza Dyrka do udziału w procesji dziejów podczas uroczystości poświęcenia świątyni pw. Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji.
Co Panią zmotywowało do tego, aby uczestniczyć w konsekracji kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II ?
– To wielkie wydarzenie, mamy w nim również swoją cegiełkę. Słuchamy Radia Maryja i oglądamy Telewizję Trwam, wspieramy to dzieło sercem, modlitwą i innymi sposobami. Nie mogliśmy zostać w domu, tym bardziej że mamy tu tak blisko. Wstyd byłoby zostać w Bydgoszczy, kiedy tu dzieją się takie rzeczy. Dla nas ważna jest również historia naszej Ojczyzny, dlatego też chcieliśmy wziąć udział w tej procesji dziejów reprezentującej naszą Ojczyznę w naszej kulturze, aby doświadczyć dumy i radości z tego, że jesteśmy Polakami, że nasze dzieje były, są i będą związane z Panem Bogiem, z wiarą i Kościołem. Jesteśmy tu dlatego, żeby to podkreślić i żeby w tym historycznym momencie wziąć udział. Z całą pewnością jest to dla nas moment historyczny. Bóg, Honor i Ojczyzna.
Czy uważa Pani, że wybudowanie wotum wdzięczności za Jana Pawła II było potrzebne?
– Myślę, że wspaniale wyrażają to słowa homilii, były piękne. W swojej treści nawiązywały do jedności. Dzieła takie jak ta świątynia ukazują nas jako Naród; wierny Bogu, Krzyżowi i Ewangelii. Od ks. kard. Grocholewskiego dostaliśmy również wskazówkę, że takie dzieła, które podjął o. Tadeusz Rydzyk, są znakiem czasu. Nie pozostaje nam nic innego, jak brać się do pracy i naśladować te dzieła. To jest jakby wpisane w dzieło nowej ewangelizacji.
Kim dla Pani był św. Jan Paweł II?
– Jan Paweł II, Jan Paweł wielki, bliski. Prawdę mówiąc, poczułam wzruszenie, jak tak pani przywołała Ojca Świętego. Ponieważ towarzyszył on mojej młodości i życiu dojrzałemu. Jako osoba wpisał się w historię nie tylko Polski, ale również świata, a także dzieje osobiste tych, którzy mu towarzyszyli i obecnie zgłębiają jego naukę. Był to człowiek wyjątkowy… dobry, kochający, jakoś też mi go brakuje w fizyczny sposób, jak… ojca.
Na koniec jak określiłaby Pani atmosferę panującą na uroczystości?
– Przyjechaliśmy z samego rana, nastrój był wspaniały, a przede wszystkim bardzo radosny. Pogoda nam się udała. Czuliśmy się jak w rodzinie, z którą spotykamy się podczas różnych uroczystości, często związanych z Radiem Maryja.