Z papieską misją do Torunia
Czwartek, 19 maja 2016 (02:19)Z ks. kard. Zenonem Grocholewskim, legatem papieskim na konsekrację świątyni pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, rozmawia Katarzyna Cegielska
Jak Ksiądz Kardynał przyjął przed kilku laty wiadomość o inicjatywie wzniesienia w Toruniu świątyni jako wotum Rodziny Radia Maryja za pontyfikat Jana Pawła II?
– Przyjąłem to przede wszystkim jako akt wielkiej odwagi. Były to czasy, kiedy starano się ośmieszyć Radio Maryja, Telewizję Trwam, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, starano się zniszczyć te cenne dzieła, utrudnić ich działanie. W tej sytuacji idea wybudowania nowego kościoła pw. św. Jana Pawła II była rzeczywiście wyrazem wielkiej odwagi. Odwagi wypływającej z wiary w konieczność propagowania nauczania św. Jana Pawła II, przepowiadania jego woli, by była odważnie realizowana nowa ewangelizacja, tak bardzo potrzebna w Polsce. Konieczność promocji nauczania św. Jana Pawła II nabrała szczególnej wymowy, kiedy parlament w Polsce z jednej strony ogłosił rok 2015 Rokiem Jana Pawła II, a z drugiej niszczył to, co było najbardziej drogie św. Janowi Pawłowi II, a mianowicie rodziny, wychowanie, życie poczęte. Bardzo boleśnie przeżywałem tę pewnego rodzaju hipokryzję. Radio Maryja i Telewizja Trwam zaś szeroko przedstawiały autentyczne nauczanie największego z Polaków.
Poza tym decyzja wybudowania tego kościoła była też aktem głębokiej wiary zarówno w Opatrzność Bożą, jak i w to, że Rodzina Radia Maryja, przepojona miłością do Boga i do Polski, wspomoże i jest w stanie wznieść kolejne dzieło w perspektywie ewangelizacji. Chciałbym pogratulować tej odwagi i tej wiary, które stały u początków powstania tej pięknej świątyni.
Ksiądz Kardynał od początku śledził jej powstawanie?
– Po raz pierwszy byłem na budowie w 2012 roku, miesiąc po rozpoczęciu prac. Muszę szczerze powiedzieć, że zawsze spoglądałem z wielkim uznaniem na entuzjazm, który towarzyszył powstawaniu tej świątyni. Dlatego dzisiaj ogromnie się cieszę, że dzięki niezwykłej energii wiary i miłości ta świątynia została zbudowana w tak krótkim czasie. Oczywiście, jest jeszcze wiele do zrobienia, ale wierzę, że nie zabraknie ofiarności ludzi dobrej woli, by tę świątynię jak najszybciej wykończyć we wszystkich szczegółach.
Jak Ksiądz Kardynał ocenia świątynię pod względem architektonicznym, która swoim wyglądem nawiązuje do Bazyliki św. Piotra w Watykanie?
– Owszem, jest ona jakimś nawiązaniem do Bazyliki św. Piotra. Ale to nie jest kopia Bazyliki św. Piotra, tak jak np. ogromna bazylika Matki Bożej Królowej Pokoju w stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej – tam jest to rzeczywiście prawdziwa kopia Bazyliki św. Piotra. Tutaj, w Toruniu, chodzi o budowlę bardzo oryginalną. Z jednej strony nawiązuje ona do Bazyliki św. Piotra, a z drugiej strony jest tak bardzo rodzima, nasza, polska. Bardzo pięknie, że znalazła się tam replika prywatnej kaplicy drogiego nam Papieża Polaka św. Jana Pawła II z oryginalnym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, który w niej się znajdował.
Ważne są witraże nawiązujące do naszej historii. Pięknym elementem jest także Kaplica Pamięci, gdzie znajdują się nazwiska Polaków, którzy podczas ostatniej wojny z narażeniem życia ratowali Żydów.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym