• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Przynieśli wolność Polsce i Europie

Środa, 18 maja 2016 (21:14)

Na Monte Cassino, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, uczczono 72. rocznicę bitwy.

– Po 72 latach spotykamy się, aby oddać hołd i cześć wszystkim, którzy zginęli, i zaświadczyć, że pamiętamy. Na cmentarzu na Monte Cassino zgromadziły się cztery pokolenia Polaków i jest ogromnym dla nas zaszczytem, że gośćmi honorowymi uroczystości są weterani i prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej pan Andrzej Duda wraz małżonką – na powitanie powiedział Jan Józef Kasprzyk, prezes Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, organizator uroczystości.

Prezydent dziękował kombatantom, że pod wzgórzem, a także w innych miejscach podczas drugiej wojny światowej, wszędzie tam, gdzie polski żołnierz oddawał życie za Ojczyznę, wywalczyli swoją krwią, bohaterstwem i śmiercią święte prawo do decydowania o porządku bezpieczeństwa Europy i świata.

– Czcigodni kombatanci, wasi polegli przyjaciele, bracia przynieśli wolność Polsce i Europie, najpierw Europie, bo niestety zdradzono was w Teheranie, Jałcie, Poczdamie, bo Polska przez 50 lat po wojnie nie była wolna, nie była suwerenna – powiedział podczas uroczystości na cmentarzu żołnierzy polskich Andrzej Duda. – Ale dziś także dzięki waszej odwadze i waszej krwi, a może przede wszystkim – dodał.

Do wolnej Polski może nie wszyscy, ale dojdziemy

– Zarówno oni, jak i gen. Anders poświęcili swoje życie wolnej Polsce. Jak wiemy, niestety nie doszli oni wówczas do wolnej Polski, za którą przelewali krew, ci, co polegli, przelewali krew na szlaku bojowym na obczyźnie, pozostali wśród żywych musieli osiedlić się na emigracji. Dopiero po latach słowa gen. Andersa, że „do wolnej Polski może nie wszyscy, ale dojdziemy” ziściły się – powiedziała córka generała minister Anna Maria Anders.

Zauważyła, że pamięć o poległych łączymy z 72. rocznicą bitwy, która pokazała wówczas całemu światu, że żołnierz polski nie zawiódł i jest gotowy do największych poświęceń w imię wolności swojej Ojczyzny. – Dziś tę wolność mamy i musimy pamiętać o tej ofierze, by nie była nigdy już potrzebna, bo polska krew jest najcenniejsza, Naród Polski zbyt dużo jej przelał w czasach zniewolenia – podkreśliła senator Anders.

Jan Józef Kasprzyk w swoim wystąpieniu podkreślił, że Polacy dokonali niemożliwego. 

– Żołnierze Korpusu dochowali wierności przysiędze żołnierskiej, pokazali, zdobywając ten niezdobyty szczyt, że dla tego dumnego Narodu nie ma rzeczy niemożliwych. Chwała bohaterom! – zakończył.

Uroczystości na Monte Cassino rozpoczęły się odśpiewaniem „Bogurodzicy” i „Mazurka Dąbrowskiego”, a zakończyły pieśnią „Boże, coś Polskę”. Prezydent Duda był entuzjastycznie witany przez zgromadzonych. Oklaskami i okrzykami: „Witamy, panie prezydencie”.

Po Mszy św. prezydent witał się z kombatantami i uczestnikami uroczystości. – Uścisnęłam rękę prezydentowi i prezydentowej – relacjonowała ucieszona swojej koleżance jedna z uczestniczek.

Po uroczystościach prezydent podziękował mediom za relacjonowanie uroczystości. – To ważne, żebyśmy o tych istotnych elementach naszej historii, które budują naszą tożsamość, pamiętali – podkreślił.

Na potrzebę relacjonowania takich uroczystości przez media zwróciła uwagę również córka gen. Andersa.

– Bo media pokazują zdjęcia. Trzeba jednak pamiętać, że bitwa pod Monte Cassino to symbol wolności, wielkie wydarzenie historyczne. Jeżdżę po szkołach od kilku lat i mówię o Monte Cassino, w kraju i za granicą, o bitwie, o ojcu, młodzież to inspiruje – podkreśla Anders. 

Zenon Baranowski, Monte Cassino