• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Irracjonalna wojna z Telewizją Trwam

Czwartek, 22 listopada 2012 (02:07)

Już nie tylko zagraniczne ośrodki informacyjne i portale internetowe informują o dyskryminacji Telewizji Trwam i łamaniu podstawowych praw obywatelskich przez obecnie rządzących Polską. W minioną sobotę na falach włoskiej rozgłośni Radio Maria redaktor Antonio Gaspari, dyrektor międzynarodowej agencji informacyjnej Zenit, podjął temat antyklerykalnych działań liberalnego rządu Donalda Tuska.

– W Rzymie zdarzyła się rzecz bardzo interesująca, kiedy to z Polski przybyło blisko 10 tys. pielgrzymów – słuchaczy polskiego Radia Maryja, widzów Telewizji Trwam i czytelników dziennika, który swoim profilem przypomina włoskie „L’Avvenire”. Przybyli trzema pociągami, trzema wyczarterowanymi samolotami i pięćdziesięcioma autokarami, by spędzić dzień z Benedyktem XVI – tak rozpoczął swoją radiową relację w studiu włoskiego Radia Maria Antonio Gaspari.

Ten ceniony w Watykanie redaktor i jednocześnie dyrektor docierającej na cały świat katolickiej agencji informacyjnej Zenit przedstawił pokrótce niezwykłą narodową pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja. Nawiązał również do trudnych początków malutkiej niegdyś rozgłośni.

– Mówię wam o tym, ponieważ tego polskiego nadawcę katolickiego dotyka niesamowita dyskryminacja – podkreślił z mocą.

Wyjaśnił, że w Polsce trwa proces cyfryzacyjny i ze względów całkowicie irracjonalnych katolicka Telewizja Trwam została z niego wykluczona, co oznacza, że miliony jej widzów nie będą mogły bezpłatnie odbierać jej programów.

Przybliżywszy nieco antyklerykalne poczynania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zwrócił uwagę, że w Polsce rozpętano kampanię przeciwko temu nadawcy, co jest ewidentnym działaniem dyskryminacyjnym łamiącym prawo do wolności wypowiedzi.

Gaspari wspomniał również o niesamowitej mobilizacji społecznej w obronie dyskryminowanych mediów katolickich: o interpelacji w parlamentach polskim i europejskim oraz o zebraniu blisko dwóch i pół miliona podpisów osób domagających się prawa do własnej telewizji… Niestety, jak zauważył, „w świecie, w którym żyjemy, w Europie, w której mówi się coraz więcej o prawach – wszyscy mają prawa, nawet te najbardziej niewiarygodne – zrodziła się tendencja do dyskryminowania katolików szczególnie na polu informacji”.

A jakie są tego przyczyny? Dyrektor Zenitu nakreślił sytuację mediów katolickich w Polsce w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Zwrócił uwagę, że w momencie, gdy doszło do zmian systemowych w Polsce, marksistowski model kształcenia propagowany w czasach komunizmu został „wzbogacony” o element radykalno-libertyński.

Ideologia jest niby inna, „ale opiera się na tych samych utylitarystycznych zasadach i w dalszym ciągu postrzega Kościół katolicki oraz przesłanie chrześcijaństwa jako wroga”. Stąd te wszystkie trudności i przeszkody, z jakimi muszą borykać się szczególnie takie środki komunikacji, jak katolickie radio i telewizja. – Płacą one wysoką cenę za swoją niezależność – powiedział.

Przypomniał, że podmioty wrogie katolicyzmowi zgarnęły wszystkie koncesje na nadawanie w cyfrowym systemie naziemnym i to nawet te, które nie spełniły koniecznych ku temu kryteriów, natomiast katolickiej telewizji odmówiono tego jednego jedynego miejsca.

– Kiedy zaś katolicy zrobili nieco szumu wokół sprawy (…), wówczas rząd zdecydował o podniesieniu stawek za pozwolenia i zażądał ponad 6 milionów euro (26 mln zł) samego wpisowego i niespełna 2,5 mln euro (10 mln zł) za prawo do nadawania – relacjonował.

Jak podsumował, rząd zrobił to po to, by postawić Radio Maryja i Telewizję Trwam w sytuacji podbramkowej. Nawiązując do słów o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, założyciela obu mediów, wbrew powszechnym opiniom komunizm w Polsce wcale się nie skończył, tylko się przepoczwarzył, ideologia jest wciąż ta sama: daleka od Boga i bardzo często przeciwna Bogu i Kościołowi.

– Nawet jeśli w Polsce panuje system demokratyczny wprowadzony po upadku komunizmu, w dalszym ciągu władze usiłują zakazać wolności wypowiedzi w Polsce. Szczególnie katolikom (…), którzy nie chcą poddać się utylitarystycznemu modelowi kulturowemu  – zauważył.

– I to jest walka zasadnicza, tzn. w jakiś sposób musimy być blisko naszych braci i sióstr Polaków, ponieważ są oni dyskryminowani – zaapelował. Zachęcił również do mobilizowania się, tworzenia grup walczących o poszanowanie praw człowieka i wolności religijnej, by w ten sposób przeciwdziałać dyskryminacji.

Gaspari precyzuje, że kampania dyskryminująca katolickie środki przekazu prowadzone przez Ojców Redemptorystów trwa już od dawna. Środowiska antykatolickie mające dostęp do mediów głównego nurtu od lat zasypują opinię publiczną wieściami, jakoby Radio Maryja było antysemickie, lefebrystyczne i ekstremistyczne.

Redaktor zauważa, że wszystkie te zarzuty zostały obalone, a procesy, jakie wytoczono katolickiej rozgłośni, spaliły na panewce. Radio Maryja zostało też oczyszczone z wszelkich zarzutów o antysemityzm.

Gaspari przypomina również, że to właśnie Polacy, tak powszechnie nazywani dziś antysemitami, są narodem, z którego wyłoniono największą liczbę „sprawiedliwych wśród narodów świata”. To Polacy – jak podkreśla – ratowali życie Żydom, nierzadko oddając za nich życie. – A Radio Maryja reprezentuje ten naród, tę rzeczywistość, stąd też oskarżanie go o antysemityzm jest ogromną obrazą.

W końcowej części audycji dyrektor Zenitu przybliża słuchaczom charakter programów, jakie nadają Radio Maryja i Telewizja Trwam. Podkreśla, że to właśnie one pochylają się nad człowiekiem ubogim i słabym, to one mówią o polskiej rzeczywistości, dostarczają rzetelnej informacji, o którą trudno w mediach podporządkowanych polityce utylitarystycznej.

– Nie ma wątpliwości, że chodzi tu o sytuację prześladowania, (…) o próbę wyeliminowania istotnego głosu w płaszczyźnie środków społecznego przekazu. Musimy o tym wiedzieć (…) – akcentuje.

Obala również rozpowszechniany mit, jakoby Radio Maryja nie miało poparcia ze strony Kościoła. By nie być gołosłownym, przywołuje pełne ciepła i uznania słowa Papieża Benedykta XVI skierowane do Radia z okazji XX rocznicy jego powstania, stanowisko ks. kard. Tarcisio Bertonego, sekretarza stanu, oraz wypowiedzi polskiego Episkopatu wyrażające pełne poparcie dla walki o wolność wypowiedzi, jaką muszą podejmować Radio Maryja, Telewizja Trwam oraz powstały przy nich „Nasz Dziennik”.

Podsumowując, Gaspari wskazuje na pozytywną stronę całej sytuacji. Jasno pokazuje, że w Polsce istnieje wspaniała inicjatywa, która sprzyja dobrej informacji, szerzy Dobrą Nowinę.

I nawet jeśli napotyka na spore trudności – dorzuca – nawet jeśli wiadomo, że ludzie u władzy będą chcieli zahamować to dzieło, sprzeciwić się mu, to ostatecznie zwyciężą Radio Maryja i katolickie dzieła, ponieważ jak mówiła Matka Teresa: „Nieliczy się, co robimyaniile robimy, lecz to, ile miłości wkładamy w działanie”.

– A jest czymś ewidentnym, że polskie Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” wkładają w to, co robią, tak wiele miłości i staranności oraz że walczą o najsłuszniejsze prawo, jakim jest danie głosu także tym, którzy go nie mają – konkluduje.

Anna Bałaban