Zrozumiałe działanie Szałamachy
Poniedziałek, 9 maja 2016 (18:05)Nie ma jakichkolwiek podstaw ekonomicznych do obniżania wiarygodności kredytowej Polski – powiedział prof. Andrzej Kaźmierczak.
Profesor Andrzej Kaźmierczak, były członek Rady Polityki Pieniężnej w latach 2010-2016, był w niedzielę, 8 maja 2016 r., gościem „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam. Tematem programu była wiarygodność agencji ratingowych.
Już 13 maja agencja Moody's ma podjąć decyzję w sprawie ratingu Polski. Profesor Kaźmierczak stwierdził, że styczniowa obniżka ratingu agencji Standard & Poor's z „A -” do „BBB +” była polityczna.
– Zdziwiony jestem, bo zawsze mi się wydawało, że agencja, która bada wiarygodność kredytobiorcy, tego, kto emituje obligacje i zaciąga dług, bierze pod uwagę jego zdolność do spłaty kredytu, jego sytuację finansową, a nie polityczną – powiedział profesor.
Jak podkreślił, ta decyzja odbiła się negatywnie na oprocentowaniu polskich obligacji i na zaufaniu zagranicy. Oprocentowanie obligacji wzrosło, a to skutkowało tym, że Skarb Państwa musi płacić wyższe odsetki od długu.
Profesor Kaźmierczak znajduje uzasadnienie do wysłania listu przez ministra finansów Pawła Szałamachę do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, w którym prosi o wstrzymanie się z komentowaniem sytuacji politycznej w Polsce.
– Jeżeli poprzednia agencja zwracała uwagę na czynniki polityczne, to dobrze by było, żeby nie podgrzewać atmosfery wokół Trybunału Konstytucyjnego – mówi były członek RPP. Dodaje, że minister Szałamacha ma prawo do tego typu apeli, bo to on odpowiada za finanse państwa.
Gość programu tym bardziej rozumie działania ministra finansów, że obecnie „nie ma jakichkolwiek podstaw ekonomicznych do obniżania wiarygodności kredytowej Polski”.
– Jeżeli przeanalizować sytuację makroekonomiczną Polski, a ona jest kluczowa w ocenie zdolności kredytowej państwa i jego zdolności do wykupu obligacji, to sytuacja jest stabilna i odnotowujemy wysoki wzrost gospodarczy w stosunku do innych krajów europejskich – powiedział.
Profesor stwierdził także, że jakakolwiek obniżka ratingu Polski przez agencję Moody's będzie dla niego dużym zaskoczeniem.
RS