Z tekstem można zrobić wszystko
Poniedziałek, 9 maja 2016 (11:21)Jakiś czas temu jeden z wrocławskich studentów, owinąwszy Pismo Święte w gazetę, czytał ludziom spotkanym na ulicy fragmenty wyrwane z kontekstu, rejestrując ich przerażenie oraz komentarze, jakoby teksty pochodziły z Koranu.
Informacja obiegła lokalne media, stając się przedmiotem komentarzy wielu dziennikarzy. Zdziwiło mnie jedno – że oni się dziwią. Oni – „starzy wyjadacze”, którzy doskonale wiedzą, że z tekstem można zrobić wszystko.
Obserwuję to ostatnio, czytając wypowiedzi i dokumenty Ojca Świętego Franciszka. Różne środowiska otrąbiają swój sukces, a porażkę myślących inaczej niż oni, powołując się właśnie na papieskie nauczanie. Kolejni komentatorzy już nie wracają do źródeł, tylko prowadzą dyskusje na podstawie zasłyszanych opinii i tak niestety nie to, co Papież powiedział w rzeczywistości, ale nierzadko karykatura jego nauczania idzie w świat.
W ostatnim czasie przykładów mieliśmy aż nadto: Encyklika „Laudato Si'”, adhortacja „Amoris Laetitia” czy wystąpienie Franciszka, w związku z przyznaniem mu Nagrody Karola Wielkiego. Dwa wymienione dokumenty wymagają – w moim odczuciu – odrębnego opracowania, stąd w niniejszym komentarzu pozwolę sobie skupić się jedynie na wydarzeniu sprzed kilku dni, jakim było wręczenie Ojcu Świętemu nagrody za działalność na rzecz umacniania pokoju w świecie.
Do większości mediów przebiły się słowa Papieża o Europie jego marzeń. Kiedy jednak sięgniemy do całości przemówienia, okaże się, że te marzenia są znacznie szersze, niż można było usłyszeć czy przeczytać. Okazuje się bowiem, że Franciszek marzy o świecie, w którym wysłuchuje się i docenia osoby chore i starsze, aby nie sprowadzano ich do bezproduktywnych przedmiotów, w którym troską otacza się każde dziecko, gdzie zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci jest wielką odpowiedzialnością i radością, a nie problemem i o Europie rodzin, z politykami, bardziej skoncentrowanymi na twarzach, niż na liczbach, bardziej na narodzinach dzieci niż na narastaniu dóbr. A gdy jeszcze dodamy zachętę do przejścia od gospodarki pieniężnej, która sprzyja korupcji jako środka osiągnięcia korzyści, do ekonomii społecznej, trudno się nie zgodzić z Ojcem Świętym, który w tym samym wystąpieniu podkreślił, że ściany domu, jakim jest Europa, niekiedy były wznoszone w oddaleniu od światłego projektu opracowanego przez ojców założycieli.
Równie dobrze tytuły prasowe relacjonujące papieskie wystąpienie mogłyby brzmieć: „Papież upomniał się o rodziny”, „Papież wzywa do troski i starszych i chorych” czy „Papież Franciszek: Otoczcie troską każde dziecko”. Dlaczego ich nie spotkaliśmy? Bo z tekstem można niestety zrobić wszystko. Sięgajmy zatem zawsze do źródła.
Ks. dr Rafał Kowalski