Burza w Bayernie
Piątek, 6 maja 2016 (20:13)Jak poinformowały niemieckie media, po rewanżowym meczu Bayernu Monachium z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów trener Josep Guardiola omal nie pobił się z członkami sztabu medycznego bawarskiego klubu.
Bayern z marzeniami o kolejnym triumfie w Champions League pożegnał się we wtorek. Tego dnia co prawda pokonał Atletico 2:1, jednak w Hiszpanii przegrał 0:1 i gol strzelony przez podopiecznych Diego Simeone na wyjeździe zadecydował o ich awansie. Po meczu wydawało się, iż monachijczycy niepowodzenie przyjęli spokojnie. Część działaczy narzekała co prawda na pracę sędziego, w jego decyzjach upatrując przyczyny odpadnięcia, ale to nic dziwnego – szczególnie, iż faktycznie arbiter popełnił kilka błędów.
Tymczasem jak podały niemieckie media, po spotkaniu w szatni Bawarczyków o spokoju nie było mowy. Guardiola wkroczył do niej wściekły, swą złość wyładowując na członkach sztabu medycznego.
– Diego Godin tydzień temu był kontuzjowany, a dziś zagrał. Dlaczego u nas nie może być podobnie, dlaczego też nie potraficie tak pracować – krzyczał, sugerując, iż piłkarze Bayernu potrzebują zbyt dużo czasu na leczenie i rehabilitację. W odpowiedzi Hiszpan usłyszał, iż wcale nie jest prawdą to, co mówi. – Nie masz prawa tak mówić. Miałeś przecież dostępnych wszystkich piłkarzy oprócz Holgera Badstubera i Arjena Robbena – podkreślił fizjoterapeuta mistrza Niemiec. Guardiola na te słowa jeszcze bardziej się zdenerwował i omal nie doszło do rękoczynów. Mężczyzn rozdzielił dopiero Franck Ribery.
Hiszpan po sezonie skończy przygodę z Bayernem i obejmie Manchester City. Wielu komentatorów uważa, iż przez niezdobycie Pucharu Europy jego praca w Monachium pozostawi po sobie spory niedosyt.
Piotr Skrobisz