• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Moskiewski sąd rozpatrzy apelację Memoriału

Środa, 21 listopada 2012 (11:06)

Moskiewski Sąd Miejski rozpatrzy kolejną skargę stowarzyszenia Memoriał na Główną Prokuraturę Wojskową Federacji Rosyjskiej, która odmówiła rehabilitacji ofiar obławy augustowskiej z 1945 roku.

To druga próba zażalenia decyzji GPW przez organizację pozarządową broniącą praw człowieka i dokumentującą stalinowskie zbrodnie, pierwszą skargę oddalił 1 października Chamowniczeski Sąd Rejonowy w Moskwie, nie dopatrując się w jej postępowaniu żadnych nieprawidłowości.

To pierwszy przypadek, gdy sądy w Rosji zajmują się tym niewyjaśnionym dotąd mordem na 592 działaczach podziemia niepodległościowego w Polsce latem 1945 roku. Według Memoriału, zbrodni tej dopuścił się Smiersz, czyli stalinowski kontrwywiad wojskowy.

14 lutego Memoriał skierował do GPW wniosek o zrehabilitowanie 14 osób jako ofiar represji politycznych, zaginionych bez śladu po zatrzymaniu w lipcu 1945 roku w lasach augustowskich.

28 maja GPW odmówiła rozpatrzenia wniosku o rehabilitację tych ludzi, uzasadniając to tym, że "w organach archiwalnych nie ma akt postępowań karnych przeciwko tym obywatelom Polski", w związku z czym "brak jest podstaw do ich rehabilitacji".

28 sierpnia stowarzyszenie zaskarżyło decyzję GPW w Chamowniczeskim Sądzie Rejonowym. Memoriał zwrócił uwagę, że w roku 1995 GPW oficjalnie przyznała już, że podczas operacji w lasach augustowskich "aresztowano 592 osoby i że wobec 575 spośród nich wszczęto postępowanie oraz przeprowadzono śledztwo".

W toku październikowego przewodu sądowego prokuratorzy wojskowi - płk Aleksandr Gawriłow i płk German Kirijenko - przekonywali, że brakuje podstaw do rehabilitacji Polaków, gdyż nie ma dowodów, iż byli represjonowani.

Mimo niekorzystnego orzeczenia przedstawiciel Memoriału Nikita Pietrow był zadowolony z przebiegu rozprawy. "Przy spodziewanym orzeczeniu osiągnęliśmy ważną rzecz. Główna Prokuratura Wojskowa została zmuszona do podzielenia się wiedzą na temat tego, co znajduje się w aktach zatrzymanych obywateli Polski. Teraz wiemy, że istnieją akta, na podstawie których powinny zostać podjęte decyzje o rehabilitacji" - oświadczył po wyjściu z sądu.

Pietrow, który jest wiceprzewodniczącym stowarzyszenia, podkreślił też, że z prawnego punktu widzenia sprawy tych Polaków wciąż nie są umorzone. "A powinny zostać umorzone z powodu nieudowodnienia winy. Jest fakt zatrzymania, jest protokół przesłuchania, jest ankieta zatrzymanego. Ale sprawy formalnie nie zamknięto. My wiemy dlaczego - bo ci ludzie zostali zabici bez sądu. W sposób, w jaki zabijają kryminaliści" - oznajmił.

Pietrow zapowiedział, że Memoriał będzie inicjował rehabilitację wszystkich 575 osób, których akta się zachowały.

Śledztwo w sprawie tego mordu prowadzi pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku. Strona polska kilka razy kierowała do rosyjskiej prokuratury wnioski o pomoc prawną w odszukaniu dokumentów, które mogłyby pomóc w śledztwie, ale dotąd nie ma odpowiedzi.

MM, PAP