Dęby katyńskie pod nadzorem
Środa, 21 listopada 2012 (09:45)Do końca roku zostanie zainstalowany monitoring na terenie szkoły w Jaśle. Tam nieznani dotąd sprawcy zdewastowali dęby upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej.
Coraz więcej organizacji wyraża swoje oburzenie skandaliczną sytuacją w Jaśle, gdzie dwukrotnie doszło do dewastacji Dębów Pamięci, które upamiętniały pomordowanych w 1940 r. przez Sowietów polskich oficerów.
Po raz pierwszy nieznani sprawcy wyrwali 5 takich drzewek w 2011 r. Każde z nich było poświęcone konkretnym pomordowanym oficerom w ramach ogólnopolskiej akcji „Katyń… ocalić od zapomnienia”. Do podobnej ponownej dewastacji na terenie Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Szkolnej 38 w Jaśle doszło w 2012 r. Wtedy również policja nie wykryła wandali odpowiedzialnych za wyrwanie 5 młodych dębów.
Do listów protestacyjnych przeciwko skandalicznej dewastacji, kierowanych przez różne organizacje m.in. do ratusza w Jaśle, dołączyło ostatnio Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Warszawie.
Jego prezes Halina Drachal w piśmie do Andrzeja Czerneckiego, burmistrza Jasła, wyraża stanowczy sprzeciw wobec tych aktów wandalizmu oraz „dezaprobatę dla praktycznej bezczynności lokalnych władz”.
„Rodziny nasze wielokrotnie w swym życiu spotykały się z podobną bezdusznością i wrogością, jednak działo się tak w okresie słusznie minionego PRL-u, zawstydzające jest, że do takich sytuacji dochodzi w Niepodległej Rzeczypospolitej, a szczególnie w Jaśle, z którego to miasta i okolic pochodzi wielu patriotów zaangażowanych w sprawę Niepodległej, i z których wielu oddało za nią życie” – czytamy.
Jednocześnie SRK zwraca się do burmistrza „o podjęcie działań, które ustrzegą nasze miejsca pamięci przed dalszymi aktami wandalizmu”. – Jesteśmy oburzeni tą sytuacją. Według prawa uznano te upamiętnienia jak zwykłe drzewka, sadzonki. Tymczasem powinno się je traktować jak pomniki. Ponieważ jest to rodzaj żywego upamiętnienia - zauważa w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Magdalena Gadomska, sekretarz Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Warszawie.
Po interwencji licznych organizacji i stowarzyszeń skupiających rodziny katyńskie na reakcję władz lokalnych nie trzeba było długo czekać.
Według Agaty Koby, rzecznika urzędu miasta w Jaśle, do końca tego roku powinien zostać zainstalowany na terenie szkoły monitoring. – W najbliższym czasie zapadną decyzje o umieszczeniu dodatkowych kamer. Z całą pewnością zostaną one zainstalowane w ciągu jednego lub dwóch miesięcy – konkluduje rzecznik.
Jacek Dytkowski