• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Wszystko postawiłem na Maryję!

Poniedziałek, 25 kwietnia 2016 (03:14)

Dzień drugi
(25 kwietnia)

 

Maria Okońska, która posługiwała przez ponad 30 lat w sekretariacie Prymasa Polski w Warszawie, stwierdziła, że najbardziej zwięzłą formułą wewnętrznej postawy kardynała Wyszyńskiego było wyznanie: „Wszystko postawiłem na Maryję!”. Było to 14 lutego 1953 r., kiedy wobec trudności i niebezpieczeństwa, w jakich się znalazł Kościół w Polsce rządzonej i prześladowanej przez komunistów – nagle twarz kardynała zaczęła promieniować przedziwnym wprost światłem, a nawet serdeczną radością i pokojem. Domownicy wiedzieli, że Prymas Polski znalazł ratunek dla udręczonego Kościoła i Narodu. Było to jakieś natchnienie samej Matki Bożej. Rzeczywiście, aż do końca był on wierny temu natchnieniu i zawsze, a zwłaszcza w trudnych chwilach swego życia i pasterzowania – wszystko stawiał na Maryję!

Oczywiście, to przeświadczenie o niemalże osobowej obecności Matki Bożej w swoim życiu Prymas Polski rozwijał, w nim dojrzewał i dawał o nim świadectwo. Czerpał je z kilku źródeł: obok osobistego doświadczenia, z przekazu historycznego i dziejów Ojczyzny, liturgii Kościoła, a przede wszystkim z własnych przemyśleń teologicznych.

Sługa Boży zaczynał jak każdy człowiek – nabożeństwa i miłości do Matki Bożej uczył się od rodziców. Potem wszystkie ważne chwile w swoim życiu wiązał z obecnością swojej Orędowniczki, Maryi.

Był rok 1948. Czas powojenny, gdzie nadzieja i radość wolności miesza się z niepewnością. Władze komunistycznej Polski rozpoczynają walkę z Kościołem. Umiera nagle Prymas Hlond. W tej sytuacji natchnieniem stały się dla kardynała Wyszyńskiego słowa jego poprzednika, wypowiedziane na łożu śmierci: „Odwagi! Nie rozpaczajcie, nie upadajcie na duchu! Walczcie pod opieką Matki Najświętszej. Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”. Po latach, 22 X 1978 r., kardynał Wyszyński wyznał, że gdy dowiedział się o tych słowach testamentu umierającego Prymasa, nabrał odwagi i otuchy. „Czyż można było nie zaufać Matce Chrystusowej, zwłaszcza gdy się wie, że na to Imię otwiera się w Polsce każde serce?”…

Módlmy się:

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego pasterza Stefana kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

Otocz chwałą wiernego Sługę Twojego Stefana kardynała, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności Narodu. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Amen.

Wielka Boga-Człowieka Matko, Niepokalana Dziewico Maryjo, Matko Kościoła i Królowo Polski, Matko naszego zawierzenia – módl się za nami!

Ojcze nasz…

Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

Pod Twoją obronę…

o. Mariusz Tabulski OSPPE