Hokeiści marzą o elicie
Piątek, 22 kwietnia 2016 (22:05)Od jutra w katowickim Spodku polscy hokeiści walczyć będą w mistrzostwach świata Dywizji 1A. Pierwsze, a być może nawet drugie miejsce da im awans do światowej elity, który jest marzeniem Biało-Czerwonych.
Po raz ostatni w gronie najlepszych polscy hokeiści rywalizowali w 2002 roku. Dawno temu. Od tego czasu dyscyplina ta w naszym kraju dołowała i przez moment wydawało się, iż niebezpiecznie zbliża się do dna. Na szczęście to już przeszłość, a narodowa drużyna przypomina zespół z krwi i kości, świadomy swych możliwości i celów, które chce osiągnąć.
W ubiegłym roku w Krakowie Biało-Czerwoni walczyli już o powrót do elity. Byli blisko, ale w decydującym spotkaniu nie sprostali reprezentacji Węgier, która wywalczyła awans wraz z Kazachstanem. Teraz turniej odbędzie się w Katowicach, a nasi przekonują, iż są gotowi zakończyć go zwycięsko. Z przepustką do grona najlepszych z najlepszych.
Polacy do tej batalii przygotowywali się bardzo solidnie. Rozegrali cztery sparingi, w których wygrali 4:3 i przegrali 2:3 z Wielką Brytanią oraz pokonali Litwę 8:2 i Koreę Południową 3:0.
– Wiemy, jakie są oczekiwania kibiców, działaczy, nas samych. Pracowaliśmy bardzo ciężko i każdy z nas marzy o tym, by w Katowicach odnieść sukces. Zagramy agresywnie, z wielkim zaangażowaniem – zapowiedział trener Jacek Płachta.
– Nasz awans byłby wielką szansą na rozwój hokeja, na czym niesamowicie nam zależy. Jak przyciągnąć dzieci i młodzież na lodowisko? Sukcesem i rywalizacją z najlepszymi. Chcemy do tego doprowadzić i wierzymy, iż własna publiczność doda nam skrzydeł – podkreślił Marcin Kolusz, kapitan naszej drużyny. Na wsparcie z trybun wraz z kolegami może liczyć, bo bilety na katowicki turniej rozchodziły się jak ciepłe bułeczki, przynajmniej na mecze z udziałem Biało-Czerwonych.
Polacy w Spodku zmierzą się kolejno z Włochami, Koreą Południową, Słowenią, Austrią i Japonią. Awans do elity wywalczy jedna lub dwie drużyny. Najsłabsza spadnie do Dywizji 1B (utrzymanie na tym poziomie jest celem minimum podopiecznych Płachty). Kwestia przepustki do grona najlepszych jest skomplikowana i zależna od tego, jak w mistrzostwach elity spiszą się reprezentacje Francji i Niemiec. W krajach tych odbędzie się przyszłoroczny światowy czempionat, a co za tym idzie – obie te drużyny nie mogą zostać zdegradowane. Może się zatem zdarzyć, iż z majowych zmagań elity do Dywizji 1A spadnie tylko jeden zespół, a wtedy z katowickiego turnieju też jeden awansuje.
Program MŚ Dywizji 1A: sobota, 23 kwietnia: Japonia – Słowenia (godz. 13.00), Polska – Włochy (16.30), Korea Płd. – Austria (20.00); niedziela, 24 kwietnia: Słowenia – Włochy (13.00), Polska – Korea Płd. (16.30), Austria – Japonia (20.00); wtorek, 26 kwietnia: Korea Płd. – Japonia (13.00), Austria – Włochy (16.30), Polska – Słowenia (20.00); środa, 27 kwietnia: Japonia – Włochy (13.00), Słowenia – Korea Płd. (16.30), Polska – Austria (20.00); piątek, 29 kwietnia: Włochy – Korea Płd. (13.00), Austria – Słowenia (16.30), Polska – Japonia (20.00).
Piotr Skrobisz