Pierwsze dziecko w „oknie życia”
Piątek, 22 kwietnia 2016 (21:45)Malutką dziewczynkę umieszczoną w torbie znalazły dziś o godz. 15.35 siostry urszulanki opiekujące się „oknem życia” przy ul. Obywatelskiej w Łodzi. To jedno z dwóch takich miejsc w mieście. Dziecko spało, jest w dobrej kondycji. Trafiło do Centrum Zdrowia Matki Polki. To pierwszy taki przypadek od momentu utworzenia „okna” w 2010 roku.
Jak mówi KAI ks. Piotr Kosmala, proboszcz parafii św. Urszuli, dziewczynka została ochrzczona z wody przez siostry i otrzymała imiona Maria Urszula.
– Alarm połączony z „oknem życia” włączył się o godz. 15.35. Siostry początkowo myślały, że to kolejny żart dzieciaków, ale okazało się, że w „oknie” jest dziecko – opowiada ks. Kosmala.
Dyżur miała wtedy akurat siostra Teresa. Nie mogła uwierzyć, że za chwilę weźmie do rąk urodzoną niedawno dziewczynkę. Dziecko spało, wyglądało na zdrowe.
– Według sióstr, mała mogła urodzić się w domu, bo jej pępowina była przewiązana jakimiś szmatkami – dodaje proboszcz.
Kiedy dziennikarz KAI dowiedział się o znalezieniu dziecka, siostry ciągle płakały. – Ze szczęścia. Z miejsca zakochały się w Marii Urszuli i od razu zapisały ją do urszulanek – uśmiecha się ks. Kosmala.
Do dziewczynki zostało wezwane pogotowie i policja. Karetka zawiozła ją do Centrum Zdrowia Matki Polki.
„Okno życia” przy ul. Obywatelskiej jest jednym z dwóch okien, które powstały jako owoc Marszu Wdzięczności za Dar Życia, który odbył się w Łodzi w 2009 roku. Jego uczestnicy zbierali wówczas pieniądze na utworzenie dwóch „okien życia” – w Piotrkowie Trybunalskim i właśnie przy ul. Obywatelskiej. Dalszą zbiórką funduszy zajęła się łódzka Caritas. Okno, którym opiekują się siostry urszulanki, zostało poświęcone 19 marca 2010 roku.
– Bardzo się cieszę, że ofiarność łodzian sprzed wielu lat zaowocowała dzisiaj tym, że dziecko żyje, zostało uratowane i trafi do kochającej rodziny – mówi Michał Owczarski, jeden z organizatorów tamtego marszu, szef Fundacji Życie. – Warto robić dobre rzeczy. Niedługo kolejny marsz i kolejne dobre dzieła – dodaje.