Likwidują bo zysk był za mały?
Wtorek, 20 listopada 2012 (20:33)Kilkaset osób przez dwie godziny blokowało krajową „czwórkę” w Jarosławiu w proteście przeciwko likwidacji Zakładu Gazowniczego w tym mieście. Obok załogi w proteście uczestniczyli także mieszkańcy Jarosławia oraz przedstawicieli gazowniczych związków zawodowych z południowo-wschodniej Polski.
Decyzją Zarządu Karpackiej Spółki Gazownictwa w Tarnowie z dniem 1 stycznia 2013 r. Zakład Gazowniczy w Jarosławiu działający od 45 lat ma funkcjonować w nowej strukturze organizacyjnej, tym samym ma być połączony z Zakładem Gazowniczym w Rzeszowie.
W wyniku restrukturyzacji ma powstać jeden oddział z siedzibą w Rzeszowie, tam też mają trafić pracownicy z Jarosławia, którzy będą zmuszeni pokonywać codziennie ponad 100 km w obie strony. Tym samym zakład, który od wielu lat dobrze prosperował, przynosząc zyski, zapewniał miejsca pracy dla ok. 200 mieszkańców miasta i powiatu przestanie istnieć jako samodzielna jednostka.
- Przedsiębiorstwo gazownicze ma na tym zaoszczędzić dwa miliony złotych rocznie tymczasem zysk netto jarosławskiego oddziału tylko w ostatnim roku był na poziomie czterech milionów złotych - przypomina Zbigniew Wacnik, szef „Solidarności” w Zakładzie Gazowniczym w Jarosławiu.
Zdaniem Bronisława Beńko zastępcy przewodniczącego Zarządu Regionu „Ziemia Przemyska” NSZZ „Solidarność” nie ma podstaw do likwidacji zakładu. – To nic innego jak wyprowadzenie zakładu z Jarosławia. Przenoszenie załogi do Rzeszowa to żadne rozwiązanie. Nie jest nigdzie powiedziane, że ci ludzie, a przynajmniej ich część za chwilę nie wylądują na garnuszku państwa– uważa Bronisław Beńko.
Zamknięcie kolejnego zakładu w Jarosławiu oznacza degradację dla całego powiatu i zubożenie społeczeństwa, a mowa o dwóch milionach złotych zysku to temat zastępczy, bo tak naprawdę likwidacja jednego z większych zakładów to mniejsze dochody dla budżetu miasta. Dlatego sprzeciw wobec likwidacji zakładu wyraziła w stanowisku Rada Miasta Jarosławia.
Z komunikatu zamieszczonego na stronach Karpackiej Spółki Gazownictwa wynika, że powodem decyzji dotyczącej zamknięcia oddziału w Jarosławiu jest optymalizacja kosztów działalności spółki oraz optymalizacja zasobów majątkowych i osobowych.
Spośród wszystkich spółek dystrybucyjnych Grupy Kapitałowej PGNiG Karpacka Spółka Gazownictwa ma bowiem najwięcej, bo osiem oddziałów, podczas gdy średnia dla pozostałych spółek to 4 oddziały, ponadto jarosławski oddział jest najmniejszy. Obsługuje tylko ok. 5 proc. wszystkich punktów wyjścia z systemu dystrybucyjnego i ok. 3,8 proc. wolumenu dystrybucji gazu w spółce.
Mariusz Kamieniecki