• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Ropa i gaz nie zapewnią Szkocji niezależności

Wtorek, 20 listopada 2012 (19:35)

Według brytyjskiego Institute of Fiscal Studies, przychody z opodatkowania wydobycia ropy i gazu nie zagwarantują szkockiej gospodarce stabilności w przypadku decyzji o niepodległości. Referendum niepodległościowe zaplanowane jest na 2014 rok.

Według IFS niepodległy szkocki rząd czekają bowiem większe cięcia wydatków publicznych, niż ma to miejsce w całej Wielkiej Brytanii. Obecnie wydatki publiczne na osobę w Szkocji są bowiem o 1200 funtów wyższe niż średnia brytyjska przy zbliżonych dochodach gospodarstw domowych.

- Wyższe wydatki publiczne mogłyby zostać co prawda pokryte przez wyższe przychody z wydobycia ropy i gazu, ale jeśli w przyszłości te przychody zmniejszyłyby się istotnie, mogłoby to skutkować bardzo trudnymi decyzjami ekonomicznymi - przestrzega jeden z autorów raportu - David Phillips.

Zauważa przy tym, że przychody z tego sektora są historycznie niestabilne, a w dodatku wszystkie istniejące prognozy przewidują zmniejszenie wielkości wydobycia na Morzu Północnym w perspektywie kilkudziesięciu lat.

Według szacunków, w roku podatkowym 2010-2011 przychody z opodatkowania wydobycia ropy i gazu stanowiłyby około 15 proc. przychodów szkockiego budżetu, podczas gdy w skali całej Wielkiej Brytanii było to zaledwie 1,6 proc. O wspomnianej niestabilności świadczy jednak fakt, że rok wcześniej przychody te wyniosły 12 proc. całości szkockiego budżetu, a w roku podatkowym 2008-2009 aż 20 proc. Patrząc jeszcze bardziej wstecz, do połowy lat 80. sektor naftowy dostarczał około połowy przychodów do szkockiego budżetu.

Co gorsza, niepodległy szkocki rząd odziedziczy dług w wysokości około dwóch trzecich dochodu narodowego. - Konieczne będzie więc uchwalenie rozsądnej polityki podatkowej, która pozwoli ograniczać zadłużenie. Jedną z kluczowych decyzji będzie z pewnością ta o opodatkowaniu sektora naftowo-gazowego, by z jednej strony zagwarantować wpływy do budżetu, ale z drugiej nie zahamować inwestycji, które pozwoliłyby korzystać z tego źródła przychodów w dłuższym okresie czasu - twierdzą eksperci z Institute od Fiscal Studies.

MM, PAP