Ewangelia
Niedziela, 17 kwietnia 2016 (09:12)
IV niedziela wielkanocna
Jezus powiedział: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. J 10,27-30
Rozważanie
Jezus jest gwarantem
Czwarta niedziela wielkanocna tradycyjnie nazywana jest Niedzielą Dobrego Pasterza. Czytany dziś fragment Ewangelii wg św. Jana jest swoistym summarum, ukoronowaniem ewangelijnych treści o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jest pewien problem: porównanie do owiec, motyw baranka – czytelne dla współczesnych Jezusowi – niekoniecznie są oczywiste dzisiaj.
Trzeba pamiętać, że nie chodzi o dosłowność, raczej o proste wyrażenie treści fundamentalnych dla chrześcijaństwa. A trudno o nim mówić, jeśli zabraknie bliskości z Chrystusem. Nie tej opisanej językiem legalizmu, sformalizowanej, ale przede wszystkim głębokiej intymności, bliskości – wymodlonej, wpisanej we wspólne doświadczenie życia. Papież Franciszek podczas Mszy św. Krzyżma w Wielki Czwartek w 2015 roku przypomniał kapłanom: pasterz ma pachnieć owcami! Metafora zawiera w sobie wielką głębię. Nie da się iść do Pana Boga różnymi drogami: bez sensu jest podział na „my” i „oni”. Niczego nie uda się zbudować, jeśli wzajemna nieufność wzniesie wysokie mury i wykopie przepaście nie do przebycia. Złemu duchowi bardzo zależy na ich istnieniu, dlatego nie ustaje w wysiłkach, aby było ich jak najwięcej. Także dzisiaj.
W porządku wiary ostatecznym punktem odniesienia nie jest rzeczywistość ziemska, ale Chrystus, „gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Gwarantem jest On sam. Pieczęcią wiarygodności słów: życie oddane za owce. Jezus składa obietnicę: kto pójdzie za moim głosem, nie zginie! Nie ma takiej siły, która wyrwałaby owce z silnej ojcowskiej ręki! W świecie coraz intensywniej przeżywanych zagrożeń, niepewności i lęku dobrze jest mieć takiego Opiekuna. Wraz z Nim w ludzkie serce wstępuje pokój i radość.
Ks. Paweł Siedlanowski