• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Przełomowe decyzje rządu

Sobota, 16 kwietnia 2016 (12:12)

Bez specjalnego rozgłosu wicepremier Morawiecki dokonał przekształcenia Polskich Inwestycji Rozwojowych (PIR), spółki powołanej jeszcze w 2013 roku przez rząd Donalda Tuska, w Polski Fundusz Rozwoju SA, wokół którego zamierza skupić wszystkie instytucje wspierające rozwój w naszym kraju.

Przypomnijmy tylko, że w styczniu 2013 roku Rada Ministrów zdecydowała o przekazaniu aż 11,39% akcji PGE SA (Skarb Państwa posiadał blisko 62% akcji), 8,36% akcji PKO BP SA (Skarb Państwa posiadał 40,99% akcji), 10,10% akcji PZU SA (Skarb Państwa posiadał 35,18% akcji) i aż 37,90% akcji Ciech SA (czyli całość akcji posiadanych przez Skarb Państwa, ten pakiet został już w połowie poprzedniego roku sprzedany na rzecz firmy Jana Kulczyka za kwotę około 0,6 mld zł), na swoisty wsad kapitałowy do tego programu.

W momencie podjęcia tej decyzji przez rząd akcje te według wyceny giełdowej miały wartość około 11 mld zł.

Akcje wymienionych wyżej spółek były przekazywane sukcesywnie BGK i PIR i w odpowiedni sposób wykorzystywane w BGK do podniesienia kapitałów, aby poprzez mechanizm dźwigni finansowej powiększyć możliwości kredytowe tego banku w odniesieniu do inwestycji wybranych do finansowania przez spółkę celową PIR.

Z kolei PIR miał dokonywać wyboru projektów, spośród zaproponowanych przez inwestorów publicznych i prywatnych, i wchodzić do nich kapitałowo, przy czym wejście to miało dopełniać finansowe „zapięcie” projektu inwestycyjnego do 100%.

Od początku nad tym przedsięwzięciem zaciążyła niestety niekompetencja przemieszana z nieodpowiedzialnością, stąd zmiany koncepcji jej funkcjonowania, prezesów i członków zarządu, i w konsekwencji, jak wynika z informacji na stronie internetowej PIR, z jej udziałem realizowane są zaledwie dwa przedsięwzięcia warte 2 mld zł (jedno z nich z grupą Lotos na zagospodarowanie złoża B8 na Morzu Bałtyckim na kwotę 1,8 mld zł), a podobno 6 kolejnych na ponad 5 mld zł jest wstępnie zaakceptowanych.

Tych ponad 3 lat działania PIR SA w dotychczasowym kształcie nie można zaliczyć do sukcesów, wydano sporo środków na organizację przedsięwzięcia, finansowanie zatrudnienia, ale efekty wspierania inwestycji są – jak widać – co najmniej symboliczne.

Powołany na bazie PIR Polski Fundusz Rozwoju (PFR) jest także spółką akcyjną, przy czym wokół niej mają zostać zgromadzone wszystkie instytucje wspierające w Polsce rozwój, takie jak Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ), Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), wreszcie Urząd Zamówień Publicznych (UZP).

Jak widać, instytucji wspierających rozwój w Polsce razem z PIR-em było do tej pory aż siedem i wszystkie one wspierały sektor małych i średnich firm, innowacyjność, inwestycje, w tym także te realizowane przez zagraniczny kapitał, wreszcie ekspansję polskich firm na zagranicznych rynkach.

Każda z nich robiła to na własną rękę, często powielając wiele działań, a nawet konkurując ze sobą, teraz, w Grupie Polskiego Funduszu Rozwoju, będą ze sobą współpracować, osiągając efekt synergii.

Jeżeli powołanie Grupy PFR uda się wicepremierowi Morawieckiemu – jak zakłada – do końca tego roku, to uzyska on naprawdę potężne instrumenty do realizacji niedawno przedstawionego Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Wspomniane instytucje dysponują bowiem dużymi środkami finansowymi, zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi, a niektóre z nich także innymi aktywami (majątkiem), które mogą być wykorzystane jako swoista dźwignia finansowa.

Wreszcie także działania prorozwojowe prowadzone przez państwo zostaną skupione w jednym ręku (ministra rozwoju), co stwarza szansę poprawy ich efektywności.

Dr Zbigniew Kuźmiuk