Za słuchaniem niech idzie działanie
Piątek, 8 kwietnia 2016 (03:09)To było bardzo potrzebne spotkanie – takie zdanie wyrażali uczestnicy Jubileuszowego Kongresu Miłosierdzia, jaki odbył się wczoraj w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
„Czyn, słowo, modlitwa – pełnia Miłosierdzia” – to temat wykładu s. Elżbiety Siepak. – Ten „katalog” uczynków miłosierdzia nie odnosi się do obszarów świadczenia miłosierdzia, duchowych i cielesnych potrzeb ludzi, ale do możliwości, jakie ma każdy człowiek, by czynić dobro innym, do sposobów świadczenia miłosierdzia – powiedziała. – Katalog uczynków co do duszy i co do ciała bierze pod uwagę najbardziej podstawowe potrzeby człowieka, cielesne i duchowe – dodała.
Jak mówiła s. Siepak, świadczenie miłosierdzia przez czyn, słowo i modlitwę jest niezbitym dowodem miłości Boga.
Ks. prof. Jan Machniak z UPJPII przedstawił, jak wygląda Miłosierdzie Boże w nauczaniu papieskim od św. Jana Pawła II do Papieża Franciszka.
– Nie jest bowiem przypadkiem, że w nauczaniu Papieży przełomu XX i XXI wieku temat miłosierdzia pojawia się na różne sposoby i w różnych kontekstach. Można go odczytywać w kontekście przemian społecznych, jakie dokonują się od lat w Europie i na całym świecie, które Jan Paweł II nazwał kryzysem cywilizacyjnym – powiedział prelegent i dodał, że pontyfikaty ostatnich Papieży naznaczone są nauczaniem na temat miłości Boga do człowieka.
– Refleksja nad tajemnicą Bożego Miłosierdzia w nauczaniu Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka prowadzi nas do sformułowania tezy, że Miłosierdzie Boga jest drogą, którą powinien kroczyć Kościół XXI wieku – zauważył ks. prof. Machniak.
Ostatni wykład Jubileuszowego Kongresu Miłosierdzia wygłosił ks. dr Franciszek Ślusarczyk. Rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach mówił o Misjonarzach Miłosierdzia jako przedłużeniu miłosiernych dłoni Ojca Świętego.
– Są tylko dwa najważniejsze miejsca, w których kapłana nikt nie może zastąpić: konfesjonał i ołtarz. Papież, wysyłając 1140 Misjonarzy Miłosierdzia do całego świata, prosił ich o zwiastowanie Dobrej Nowiny światu dotkniętemu dramatem relatywizmu moralnego oraz religijnej obojętności, a zarazem o objawianie matczynej troski Kościoła o wszystkich, którzy się zagubili czy stracili już nadzieję na przemianę własnego życia. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że głoszenie wspaniałego orędzia o Bożym Miłosierdziu, podejmowanie wielu akcji w wymiarze charytatywnym czy filantropijnym, prowadzenie wiernych do cudownych miejsc czy sanktuariów byłoby jakimś łudzeniem pielgrzymów, gdyby nie mieli szansy dojścia do samego źródła miłosierdzia oraz skorzystania z tego daru u kratek konfesjonału, podejścia do ołtarza z czystym sercem i zaproszenia Jezusa do dalszego życia – mówił kapłan.
Ostatnim punktem Jubileuszowego Kongresu Miłosierdzia była Msza św., której przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz.
Metropolita krakowski przypomniał, że ogłoszenie nadzwyczajnego Jubileuszowego Roku Miłosierdzia przez Papieża Franciszka stało się dla nas wszystkich inspiracją do jeszcze głębszego pochylenia się nad tajemnicą Boga miłosierdzia, która w Krakowie jest szczególnie obecna poprzez misję św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II, nazywanych Apostołami Bożego Miłosierdzia.
– Ojciec Święty Franciszek zachęcił nas w bulli „Misericordiae vultus” („Oblicze miłosierdzia”), abyśmy zgłębiali prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie i wychodzili z nią na obrzeża naszej cywilizacji, gdzie cierpi człowiek, który nie poznał Boga. Miłosierdzie jest bowiem drogą do poznania prawdy o Bogu i o człowieku. Miłosierdzie jest drogą do poznania prawdy o nas samych i o sensie naszego życia, które powinno być darem dla drugiego – powiedział do uczestników kongresu.
Małgorzata Pabis