• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Komisja zbada „Panama Papers”

Czwartek, 7 kwietnia 2016 (20:42)

Władze Panamy ogłosiły w środę, że powołają komisję, która zbada praktyki finansowe w kraju. To pokłosie wycieku danych z lokalnej kancelarii prawnej, które pokazują, jak znani i bogaci ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych.

– Panamski rząd poprzez nasze ministerstwo spraw zagranicznych stworzy niezależną komisję składającą się z krajowych i zagranicznych ekspertów, by ocenić nasze aktualne praktyki i zaproponować przyjęcie środków, którymi podzielimy się z innymi państwami na świecie, by wzmocnić przejrzystość systemów finansowych i prawnych – oświadczył prezydent Juan Carlos Varela Rodriguez.

Po wycieku ponad 11,5 mln dokumentów z panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca rządy na całym świecie zaczęły badać, czy politycy, znani sportowcy oraz biznesmeni popełnili przestępstwa finansowe, ukrywając pieniądze przed fiskusem w rajach podatkowych. W poniedziałek panamska prokuratura zapowiedziała otwarcie śledztwa w sprawie skandalu.

W krótkim oświadczeniu prezydent Varela powtórzył, że Panama będzie współpracować z innymi krajami w sprawie wycieku dokumentów z lat 1977-2015, ujawnionych w niedzielę m.in. dzięki Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ). Dotyczą one m.in. przyjaciół prezydenta Rosji Władimira Putina, krewnych premierów Wielkiej Brytanii Davida Camerona, Pakistanu Nawaza Sharifa i chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, a także prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

Panama na razie nie ustaliła, kto wejdzie w skład komisji. Doradca rządu Gian Castillero powiedział w wywiadzie, że spodziewa się, iż jej raport będzie gotowy za pół roku.

Castillero przyznał, że wyciek zaszkodził reputacji Panamy, której gospodarka w 83 proc. opiera się na usługach.

Francja zdecydowała się we wtorek przywrócić Panamę na swoją czarną listę podmiotów unikających współpracy, a Castillero lekceważąco odniósł się do tego kroku. – Oświadczenia płynące z Francji to emocjonalne i polityczne deklaracje, których nie należy powtarzać – powiedział, pytany, czy inne państwa powinny pójść śladem Francji.

Castillero podkreślił, że nie wykryto żadnego dowodu świadczącego o tym, że Mossack Fonseca postąpił nieprawidłowo. Zdaniem doradcy fakt, że jeden z założycieli kancelarii, Ramon Fonseca, jest przyjacielem Vareli, nie wpłynie na ocenę firmy przez rząd.

RS, PAP