Odpowiedź na potrzeby społeczeństwa
Czwartek, 7 kwietnia 2016 (20:21)Już około 1 mln osób złożyło wnioski o świadczenia w ramach Programu „Rodzina 500+”. Niektóre gminy już wypłacają pierwsze świadczenia.
W przygotowanie tego programu włożyliśmy dużo pracy, zwłaszcza pani premier. Podczas kampanii Beata Szydło usłyszała od swoich wyborców potrzebę wprowadzenia takiego wsparcia dla rodzin, a potem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości podzieliła się swoimi przemyśleniami, jak zrealizować to wsparcie.
Pomysły na konstrukcję programu „Rodzina 500+” konsultowaliśmy z matkami i ojcami podczas spotkań po wyborach. Widziałam wtedy, że zaangażowanie społeczne w program jest bardzo duże.
Warto zauważyć, ze przeznaczyliśmy także odpowiednie środki dla samorządów na realizację projektu. To nie było powszechne działanie wśród wcześniejszych rządów. Dotychczas wyglądało to tak, że samorządy otrzymywały zadania, ale nie otrzymywały pieniędzy na ich realizację.
Program „Rodzina 500+” dał samorządom także możliwość zatrudnienia nowych osób. Dzięki temu mogły się przygotować do jego realizacji w sposób profesjonalny. A rodzic? A rodzic, który przychodzi do urzędu z wnioskiem, może czuć się partnerem, a nie intruzem.
Wszystkie te działania spowodowały, że klimat wokół tego programu jest pozytywny, tym bardziej że on nie idzie w poprzek społeczeństwa, a jest odpowiedzią na potrzeby rodzin. Jest ogólna zgoda Polaków na jego funkcjonowanie, również tych obywateli, którzy nie mają dzieci albo już je wychowali, którzy nie będą czerpać z tego programu. Każdy z nas rozumie, że program ten powinien w naszym kraju funkcjonować. Potrzebujemy działań, które wspomogą te rodziny, które wychowują nowe pokolenia Polaków. Gdy widziałam tę ogólną aprobatę do naszych działań, to podchodziłam do sprawy coraz większym optymizmem.
Bywało jednak tak, że podczas spotkań z obywatelami pojawiały się sarkastyczne pytania. Zapytano mnie, czy 1 kwietnia nie usłyszymy, że „Rodzina 500+” to zapowiedź na prima aprilis. Dziś z satysfakcją mogę powiedzieć, że program jest w pełni realizowany, a każdy rodzic może pójść do punktów przygotowanych przez samorządy i tam zaczerpnąć informację o szczegółach programu.
Maria Zuba