• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Kolejne testy przed Alonso

Środa, 6 kwietnia 2016 (20:28)

Nadal nie jest przesądzone, czy Hiszpan Fernando Alonso (McLaren) otrzyma zgodę na występ w trzeciej eliminacji mistrzostw Formuły 1, Grand Prix Chin.

Alonso, były mistrz świata, nie wystartował w niedzielę w Bahrajnie. Nie przeszedł testów medycznych, które były następstwem jego wypadku podczas GP Australii, inaugurującej sezon. Na 18. okrążeniu zmagań w Melbourne Hiszpan miał przerażająco wyglądający wypadek. Gdy wyprzedzał Meksykanina Estebana Gutierreza (Haas), uderzył prawym, przednim kołem w tył pojazdu rywala. Bolid Alonso odbił się od samochodu  Gutierreza, trafił w barierę, przekoziołkował w powietrzu i znów uderzył w ochronne bariery. McLaren został doszczętnie rozbity, ale kierowcy nic się nie stało. Z wraku wydostał się o własnych siłach, a pierwsze badania lekarskie nie wykazały żadnych obrażeń. Potem okazało się, że Hiszpan złamał kilka żeber, co przesądziło o tym, iż lekarze nie dali mu zielonego światła na występ w Bahrajnie. Czy wystartuje w Chinach, dopiero się okaże, bo ponownie będzie musiał przejść testy medyczne, od których wyniku będzie zależeć ewentualna zgoda.

Wydawać by się mogło, że to sprawa całkowicie jasna i nie budząca kontrowersji, ale nie dla wszystkich. Ron Dennis, szef brytyjskiego zespołu, podkreślił, iż to nie FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa), tylko poszczególne teamy powinny decydować o tym, czy dany zawodnik jest zdolny wystartować w wyścigu, czy nie. W sposób bardziej wyważony wypowiedział się Eric Boullier, dyrektor McLarena, który poinformował, iż stan Alonso jest na tyle optymistyczny, iż powinien testy zaliczyć w stu procentach. 

Piotr Skrobisz