• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Nie mylmy harmonii ze spokojem

Wtorek, 5 kwietnia 2016 (21:12)

Nie można mylić harmonii panującej we wspólnocie chrześcijańskiej, będącej owocem Ducha Świętego, z wynegocjowanym „spokojem” , który często obłudnie pokrywa wewnętrzne spory i podziały – powiedział Papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

W swojej homilii Ojciec Święty odniósł się do pierwszego czytania dzisiejszej Liturgii (Dz 4,32-37) opisującego życie pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej, zjednoczonej w Chrystusie, będącej jednocześnie wspólnotą ludzi mężnych.

Tekst z Dziejów Apostolskich mówi o tym, że „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących”. Nikt nie był biedny, a każdemu udzielano dóbr według potrzeb. Uczucia i styl życia tej wspólnoty najlepiej może streścić, zdaniem Papieża, słowo „harmonia”. Franciszek dodał, że należy je dobrze rozumieć, bo nie chodzi o byle jaką zgodę, ale o Boży dar udzielony tym, którzy odrodzili się z Ducha Świętego.

– Możemy dokonywać uzgodnień, osiągnąć pewien pokój... ale harmonia jest łaską wewnętrzną, której może udzielić jedynie Duch Święty. Wspomniane pierwsze wspólnoty żyły w harmonii, której podstawowym znakiem jest to, że nikt nie był w potrzebie, bo wszystko mieli wspólne. W jakim sensie? Mieli jedno serce, jedną duszę, a nikt nie uważał tego, co do niego należało, za swoje, ale między nimi wszystko było wspólne. Istotnie, nikt z nich nie był w potrzebie. Prawdziwa „harmonia” Ducha Świętego ma bardzo silny związek z pieniądzem: pieniądz jest wrogiem harmonii, pieniądz jest egoistyczny. Dlatego znakiem harmonii jest to, że dawali to, co posiadali, aby nie było potrzebujących – stwierdził Ojciec Święty.

Papież poświęcił nieco więcej refleksji temu aspektowi i przypomniał, że Józef, nazwany przez apostołów Barnabas, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i przekazał apostołom. Ale w kolejnych wersetach Dziejów Apostolskich przytoczony jest przykład negatywny Ananiasza i Safiry, małżonków udających, że przekazali to, co zyskali na sprzedaży pola, zatrzymując dla siebie część pieniędzy. Konsekwencją tej decyzji była ich śmierć. Bóg i pieniądze to dwóch panów, którym nie można służyć jednocześnie – przypomniał Franciszek, zaznaczając, że nie można mylić harmonii ze „spokojem”.

– Dana wspólnota może być bardzo spokojna, rzeczy mogą rozwijać się dobrze, ale nie żyć w harmonii. Pewnego razu jeden z biskupów powiedział mi: „W diecezji panuje spokój. Ale jeśli ruszymy ten czy inny problem, to natychmiast wybuchnie wojna”. Byłaby to harmonia wynegocjowana, ale nie jest to harmonia wypływająca z Ducha Świętego. To harmonia, powiedzmy – obłudna, jak ta Ananiasza i Safiry – zaznaczył Ojciec Święty.

Franciszek zachęcił do ponownego odczytania Dziejów Apostolskich i zawartego w nich opisu życia pierwszych chrześcijan. Jednocześnie zauważył, że wskazano tam również na inny dar.

– Harmonia Ducha Świętego daje nam tę hojność, aby nie posiadać niczego jako swoją własność, podczas gdy są także osoby potrzebujące. Harmonia Ducha Świętego daje nam drugą postawę: „z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy mieli wielką łaskę” (Dz 4,33) – to znaczy odwagę. Kiedy w Kościele, we wspólnocie jest harmonia, to jest także odwaga, by dawać świadectwo Zmartwychwstałego Pana – zakończył swoją homilię Papież.

RS, PAP