• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Wygrali czwarty mecz z rzędu

Czwartek, 24 marca 2016 (08:43)

Piłkarska reprezentacja Polski wygrała w Serbią 1:0 po bramce Jakuba Błaszczykowskiego w towarzyskim meczu w Poznaniu. To był pierwszy tegoroczny sprawdzian Biało-Czerwonych, przygotowujących się do Euro 2016.

Trener Adam Nawałka postanowił sprawdzić zmienników i od pierwszych minut spotkania zobaczyliśmy wracającego po prawie trzyletniej przerwie Bartosza Salamona z drugoligowego włoskiego Cagliari. Selekcjoner dał również szansę gry od początku m.in. Piotrowi Zielińskiemu z Empoli i Jakubowi Błaszczykowskiemu z Fiorentiny.

W ekipie Serbii nie brakowało znanych nazwisk, w środę wystąpili m.in. Branislav Ivanović i Nemanja Matić z Chelsea oraz Aleksandar Kolarov z Manchesteru City.

Spotkanie, rozgrywane na grząskiej murawie (przed meczem intensywnie padało w Poznaniu), rozpoczęło się od ataków gości, którzy już w siódmej minucie zmarnowali doskonałą okazję. Z rzutu wolnego strzelał Adem Ljajić. Piłka, lekko trącona przez Łukasza Fabiańskiego, odbiła się od poprzeczki i trafiła na głowę Ivanovicia, ale doświadczony obrońca – stojąc metr przed pustą bramką – uderzył niecelnie. 

W 25. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Ljajić, jednak górą był Fabiański.

Biało-Czerwoni atakowali rzadziej, ale nie mieli takich kłopotów ze skutecznością. W 28. minucie objęli prowadzenie – stojący 14 metrów przed bramką Serbów Błaszczykowski dopadł do piłki odbitej przed jednego z rywali i popisał się celnym strzałem obok słupka. To szesnasta bramka doświadczonego piłkarza w jego 76. meczu w kadrze narodowej.

W końcówce pierwszej połowy pomocnik Fiorentiny ponownie strzelał groźnie z dystansu, ale tym razem Stojković nie dał się zaskoczyć.

Po przerwie gospodarze mogli podwyższyć wynik – w 51. minucie po ładnym odegraniu przez Błaszczykowskiego na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Arkadiusz Milik i trafił w słupek.

Ta sytuacja podziałała mobilizująco na Serbów, którzy zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Blisko zdobycia gola byli m.in. w 64. minucie, gdy groźny strzał aktywnego Ljajicia świetnie obronił – grający od początku drugiej połowy – Wojciech Szczęsny.

Golkiper Romy musiał jeszcze kilka razy popisywać się umiejętnościami. W 89. minucie niewiele brakowało, żeby wyciągał piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu na pole karne mocno głową uderzył Slobodan Rajković. Piłka po jego strzale otarła się o palce instynktownie interweniującego Szczęsnego i… odbiła się od poprzeczki.

Mimo przewagi gości wynik nie uległ już zmianie. Polscy piłkarze wygrali czwarty mecz z rzędu (jesienią 2:1 z Irlandią, 4:2 z Islandią i 3:1 z Czechami). 

W Wielką Sobotę Biało-Czerwoni zagrają kolejny towarzyski mecz, tym razem z Finlandią we Wrocławiu.

Polska – Serbia 1:0 (1:0).

Bramka: Jakub Błaszczykowski (28).

Sędzia: Alexandar Harkam (Austria). Widzów 38 271.

Polska: Łukasz Fabiański (46. – Wojciech Szczęsny) – Łukasz Piszczek, Bartosz Salamon (87. – Michał Pazdan), Kamil Glik, Maciej Rybus – Jakub Błaszczykowski, Piotr Zieliński (83. – Ariel Borysiuk), Grzegorz Krychowiak (76. – Tomasz Jodłowiec), Kamil Grosicki (75. – Bartosz Kapustka) – Robert Lewandowski (73. – Łukasz Teodorczyk), Arkadiusz Milik.

Serbia: Vladimir Stojković – Branislav Ivanović, Nikola Maksimović (90.+1. – Uros Spajić), Slobodan Rajković, Aleksandar Kolarov – Luka Milivojević (73. – Nemanja Maksimović), Adem Ljajić, Nemanja Matić (85. – Darko Brasanac), Filip Kostić (78. – Filip Mladenović), Zoran Tosić – Nikola Stojiljković (56. – Filip Djuricić).

RP, PAP