• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Z szansą na światowy sukces

Czwartek, 24 marca 2016 (04:07)

Polskie rolnictwo kojarzone jest głównie ze zdrową i smaczną żywnością. Producent ciągników Ursus swoją kampanią reklamową skierowaną do krajów afrykańskich zwrócił uwagę na polski sprzęt rolniczy. Czy możemy odegrać znaczącą rolę w światowej produkcji sprzętu rolniczego?

Pewnych rzeczy się nie cofnie. Niestety okres wejścia Polski do Unii Europejskiej wiązał się ze zniszczeniem części naszego przetwórstwa rolno-spożywczego oraz przemysłu maszynowego.

Obecnie widzę pewne pozytywne zmiany. Jest próba odbudowania niektórych zakładów, czego Ursus jest dobrym przykładem. Natomiast te działania, które kiedyś doprowadziły do zniszczenia największej w Europie Środkowo-Wschodniej fabryki ciągników, oceniam bardzo negatywnie.

To są konsekwencje otwierania polskiego rynku na firmy zachodnie, zarówno z Europy, jak i amerykańskie, preferowania ich oraz ograniczenia i niszczenia tego, co stanowiło dorobek polskiej myśli technicznej, a więc naszego przemysłu. Ursus był w pewnym okresie najlepszym ciągnikiem europejskim. To była konstrukcja oparta w całości o polską myśl techniczną.

Teraz, biorąc pod uwagę duży potencjał instytutów naukowych, zakładów i instytucji zajmujących się postępem naukowym, można rzec, że wygląda słońce za chmur. Trzeba pomóc polskim firmom w budowaniu produkcji przy wykorzystaniu potencjału. Niektórych rzeczy nie będziemy w stanie już odbudować i mówię to z przykrością. Nigdy już nie będziemy liczącym się producentem dużych samolotów pasażerskich, nigdy nie będziemy czempionem w produkcji najnowocześniejszej elektroniki.

Ale na rynku maszyn: uprawowych, uprawowo-siewnych, specjalistycznych wykorzystywanych na obszarach wiejskich, np. melioracyjnych, jesteśmy w stanie odegrać istotną rolę. Nasz sprzęt melioracyjny, do czyszczenia rowów, jest skonstruowany  w oparciu o znakomite polskie opracowania i prototypy. To trzeba wspierać. Dzięki temu rozwiniemy naszą myśl naukowo-techniczną, wykorzystamy potencjał inżynierów, ale także damy pracę naszym pracownikom. Ludzie zaczną zarabiać, firmy będą płacić podatki, to nakręci koniunkturę i zwiększą się wpływy do budżetu.

Tam, gdzie jesteśmy w stanie nawiązać konkurencję technologiczną z wiodącymi firmami techniki rolniczej na świecie w postaci produkcji wyrobów rolniczych, powinniśmy takie działania podejmować. Myślę, że polityka Prawa i Sprawiedliwości, polityka odbudowy konkretnych gałęzi polskiego przemysłu, np. stoczniowego, plan premiera Morawieckiego, są bardzo dobrą zapowiedzią odbudowy tego, co zostało w sposób niebaczny, a może i czasami ze złą intencją zniszczone.              

Jan Krzysztof Ardanowski