Decyzja w czwartek? Horngacher?
Środa, 23 marca 2016 (20:30)Jutro w południe w siedzibie Polskiego Związku Narciarskiego zostaną otworzone koperty z ofertami od kandydatów na nowego trenera kadry skoczków. Będzie to formalność, bo w zasadzie już wiadomo, kto nim zostanie.
Nowy szkoleniowiec zastąpi Łukasza Kruczka, który szkolił naszych reprezentantów od sezonu 2008/2009. Samodzielnie, bo wcześniej był asystentem Austriaka Heinza Kuttina oraz Fina Hannu Lepistoe. Od nich się uczył, ich podpatrywał, a potem zdobytą wiedzę przekuł w sukcesy, jakich polskie skoki jeszcze nie miały. Pod wodzą Kruczka Kamil Stoch został bowiem dwukrotnie mistrzem olimpijskim, stanął na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata i zdobył Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Jakby tego było mało, Kruczek cieszył się jeszcze z dwóch brązowych medali mistrzostw globu zdobytych w konkursie drużynowym. W lutym Kruczek poinformował jednak, że po zakończeniu sezonu przestanie być szkoleniowcem kadry. Sezonu fatalnego w wykonaniu Biało-Czerwonych.
Władze PZN rozpisały zatem zwyczajowy konkurs, chętni mogli przesyłać swe zgłoszenia. Jutro w siedzibie związku jego włodarze otworzą koperty, po czym zajmą się sprawę wyboru trenera. Decyzje podejmą prezes Apoloniusz Tajner, jego zastępcy Andrzej Kozak i Andrzej Wąsowicz oraz Adam Małysz. Nie wiadomo, czy uczynią to już w czwartek, ale wszystko wydaje się już tylko formalnością.
Trenerem na pewno zostanie obcokrajowiec. Niektórzy co prawda sugerowali, iż Kruczka mógłby zastąpić Maciej Maciusiak, prowadzący obecnie kadrę B i mający świetne relacje m.in. z Dawidem Kubackim i Maciejem Kotem, ale taki wybór raczej nie wchodzi w grę. Niemal wszyscy pragną bowiem na trenerskim stołku widzieć kogoś spoza układów, kto z chłodną głową, bez emocji, mógłby wyprowadzić nasze skoki z głębokiego kryzysu. Od kilku tygodni pada jedno nazwisko i wydaje się więcej niż prawdopodobne, że nowym sternikiem reprezentacji zostanie Stefan Horngacher.
Austriak jest w naszym kraju świetnie znany, bardzo dobrze zna zawodników, bo w przeszłości prowadził już kadrę B. Podopieczni dogadywali się z nim bez problemów, imponował im jego warsztat, a także podejście do nich. W samych superlatywach o Horngacherze wypowiadał się Kamil Stoch, ale Austriaka wychwalał także Małysz oraz prezes Tajner.
Piotr Skrobisz