• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Mam poczucie misji

Środa, 23 marca 2016 (02:15)

Z Witoldem Bańką, ministrem sportu i turystyki, rozmawia Piotr Skrobisz

Kieruje Pan ministerstwem sportu już przeszło sto dni. Coś Pana w tym czasie specjalnie zaskoczyło, a z czego jest Pan dumny?

– Dumny jestem z tego, że płynnie i szybko udało nam się wypłacić środki związkom sportowym. Postawiłem przed sobą cel, że w tym względzie nie może być żadnych turbulencji. Przed nami igrzyska, musieliśmy zrobić wszystko, by zawodnicy i trenerzy otrzymywali pieniądze na bieżąco i nie było żadnych dziur, choćby w finansowaniu zgrupowań. To się udało, uruchomiliśmy transze najszybciej w historii, czego dowodziły podziękowania ze strony związków.

Dumny jestem z programu „Klub”, bo środowisko od dawna na niego czekało. Wiceprezes PGNiG Janusz Kowalski na jednej z debat powiedział, że to takie sportowe „500+” i muszę przyznać, że bardzo mi się to określenie spodobało. Bardzo dobrze wpisuje się bowiem w politykę rządu, wspierającą tych, którzy tego naprawdę potrzebują.

A co mnie zaskoczyło? Brak odpowiedniej ilości mechanizmów kontrolnych w ministerstwie. Mamy ogromne środki do wydania, tysiące wniosków, różnego rodzaju dotacji, projektów, zamówień publicznych, inwestycji, a obecne procedury kontrolne nie dają 100-procentowej pewności co do zasadności wydatkowania tych środków.

Odczuwa Pan wsparcie pani premier, całego rządu?

– Zdecydowanie tak. To najbardziej prosportowy rząd w historii, i to nie tylko dlatego, że wielu ludzi w Radzie Ministrów kiedyś uprawiało sport. Sam fakt pojawienia się pani premier na konferencji programowej był znamienny, poza tym jesteśmy w stałym kontakcie, premier interesuje się na bieżąco wynikami. Sportem interesuje się i imponuje ogromną wiedzą pan prezes Jarosław Kaczyński. Wielką pasją i miłością do sportu wykazuje się pan prezydent Andrzej Duda. Mam komfortowe warunki pracy, bo odczuwam z ich strony wsparcie. Nikt sportu nie odstawia na boczny tor, tylko dostrzega jego walory.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Skrobisz