MSZ weryfikuje
Wtorek, 22 marca 2016 (10:00)Służby konsularne weryfikują, czy wśród poszkodowanych w wyniku eksplozji w Brukseli nie ma polskich obywateli – poinformował dyrektor biura prasowego MSZ Rafał Sobczak.
Belgijskie media podały, że w wyniku podwójnego wybuchu na lotnisku Zaventem, do którego doszło we wtorek rano, zginęło 11 osób, a 25 zostało rannych. Belgijski nadawca RTBF podał, że do eksplozji doszło również na stacji metra w pobliżu unijnych instytucji w Brukseli.
Reporter agencji Associated Press poinformował, że kilka osób odniosło obrażenia w wyniku eksplozji na stacji metra.
Media relacjonowały, że nad wejściem na stację Maelbeek widać było czarny dym.
Władze transportu miejskiego zamknęły wszystkie stacje metra.
Z informacji z brukselskich szpitali wynika, że w rezultacie wybuchów na lotnisku Zaventem zginęło do 10 osób, a około 30 odniosło obrażenia. Według telewizji Sky News, do wybuchów doszło w pobliżu punktu odprawy pasażerów linii lotniczych American Airlines. Lotnisko ewakuowano; wstrzymano ruch kolejowy z tym portem lotniczym.
Agencja prasowa Belga poinformowała, że zanim doszło do dwóch eksplozji na lotnisku Zaventem, słychać było wystrzały i krzyki po arabsku.
Minister spraw wewnętrznych Jan Jambon oświadczył, że alert terrorystyczny w całej Belgii podniesiono do najwyższego, czwartego poziomu.
RS, PAP