• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Legia z Lechem bez Hämäläinena?

Piątek, 18 marca 2016 (21:02)

Transfer fińskiego piłkarza Kaspra Hämäläinena przez Legię z Lecha był jednym z hitów zimowego „okienka”. – Możliwe, że przeciwko poznańskiej drużynie zagramy bez Hämäläinena – powiedział trener piłkarzy Legii Stanisław Czerczesow przed ligowym szlagierem.

Spotkanie mistrza – Lech z wicemistrzem kraju – Legia odbędzie się w sobotę, 19 marca, o godz. 20.30 w stolicy Wielkopolski.

– Mamy spory problem z Hämäläinenem i możliwe, że w ogóle nie pojedzie do Poznania. To jest kwestia starej kontuzji łydki, podczas wczorajszego treningu doznał urazu. Zobaczymy, jak to będzie dzisiaj wyglądało – stwierdził Czerczesow na piątkowej konferencji prasowej.

W środę fiński ofensywny zawodnik, którego nie było w składzie legionistów od kilku tygodni, rozegrał końcowe 20 minut w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz (4:0).

Już wcześniej pojawiały się informacje, że w Poznaniu będzie gorąco „powitany” ze względu na odejście do warszawskiej drużyny.

– Najlepszym psychologiem dla Hämäläinena jestem ja – dodał szkoleniowiec stołecznego klubu. Fin spędził w Lechu ostatnie trzy lata.

Mecz w Poznaniu w ramach 28. kolejki będzie hitem wiosennej części ekstraklasy. W tabeli Legia wyprzedza o punkt Piasta Gliwice i o 12 Cracovię. Lech plasuje się na piątej pozycji ze stratą 15 pkt. Trenerem „Kolejorza” jest Jan Urban, wcześniej pracujący przy Łazienkowskiej.

– Chcemy się zrewanżować Lechowi za ostatnie porażki. Poza tym mecze z tym rywalem zawsze są specyficzne, mają swój klimat i nikt nie patrzy przed nimi na miejsca w tabeli, bowiem nie mają żadnego znaczenia – powiedział kapitan „Wojskowych” Jakub Rzeźniczak.

Piłkarz Legii zwrócił uwagę m.in. na strzały z dystansu Darko Jevticia i Macieja Gajosa. – My też znamy swoją wartość, w lidze strzeliliśmy najwięcej i straciliśmy najmniej bramek. Wierzymy, że w Poznaniu potwierdzimy dotychczasową skuteczność. Często mamy sytuacje bramkowe po szybkim odbiorze – dodał. 

RS, PAP