Zieliński w Liverpoolu!?
Poniedziałek, 14 marca 2016 (20:18)FC Liverpool wkracza do gry o Piotra Zielińskiego. Negocjacje w sprawie transferu piłkarza reprezentacji Polski mają ruszyć za kilka dni.
21-letni Zieliński jest formalnie zawodnikiem Udinese, do którego trafił z Zagłębia Lubin w 2011 roku. W klubie tym specjalnie się jednak nie odnalazł i we wrześniu 2014 został wypożyczony do Empoli, gdzie gra do dziś. Z każdym meczem coraz lepiej, i to lepiej przez duże „L”.
W obecnym sezonie wystąpił w 27 spotkaniach Serie A. Zdobył w nich trzy gole i zanotował pięć asyst. To liczby imponujące, ale nie tylko o nie chodzi. Młody zawodnik niemal w każdym pojedynku zbierał pochwały za kreatywność, pomysłowość, stał się naturalnym liderem zespołu, kimś, na kim może opierać się gra.
Już kilka tygodni temu mówiono, że zwrócił uwagę możnych Serie A. Padały nawet nazwy Napoli i Romy, a więc klubów wiodących we włoskiej lidze. Według angielskich mediów, teraz Zieliński wpadł w oko Juergenowi Kloppowi, trenerowi Liverpoolu. Szuka on zawodników, którzy mogą realnie wzmocnić prowadzoną przez niego drużynę i spowodować, by powalczyła o najwyższe trofea w Premier League. Zieliński wywarł na nim ogromne wrażenie, Niemiec był zachwycony jego umiejętnościami i wszechstronnością, czyli faktem, że równie dobrze radzi sobie w środku pola, jak i na skrzydle. Jest podobno tak zdeterminowany, że już za kilka dni działacze „The Reds” rozpoczną rozmowy w sprawie transferu naszego reprezentanta. Będą oczywiście rozmawiać z włodarzami Udinese, bo Zieliński wciąż jest jego piłkarzem.
Jeśli to wszystko prawda, to 21-latek może trafić pod odpowiednie skrzydła. Klopp znany jest bowiem z tego, że nie boi się stawiać na młodych piłkarzy, że z nieznanych wcześniej zawodników robi gwiazdy pierwszej wielkości. Znany jest też z tego, że ceni Polaków i lubi z nimi pracować. To przecież pod okiem Kloppa napastnikiem światowego formatu stał się Robert Lewandowski, to Klopp wyprowadził na szerokie wody Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Wszystko oczywiście w czasach, gdy był „bossem” Borussii Dortmund.
Szefowie Udinese są otwarci na rozmowy z chętnymi na pozyskanie Zielińskiego. Trudno się jednak spodziewać, by szybko się zakończyły, bo Włosi wiedzą, że wartość zawodnika będzie tylko rosnąć. Młody pomocnik raczej na pewno znajdzie się w kadrze na Euro 2016. Jeśli tam pojedzie, dostanie szansę i błyśnie, jego cena może znacznie podskoczyć. Już dziś jest szacowana na kilkanaście milionów euro, czyli sumę, jakiej za polskiego piłkarza do tej pory nie zapłacił nikt.
Piotr Skrobisz