• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Atak bombowy w Ankarze

Niedziela, 13 marca 2016 (20:23)

Co najmniej 27 osób zginęło, a 75 zostało rannych w zamachu bombowym z użyciem samochodu-pułapki, do którego doszło w niedzielę wieczorem w samym centrum stolicy Turcji – poinformował w komunikacie gubernator Ankary. 

Do najnowszego aktu terroru doszło przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven. Niecały miesiąc temu kilka ulic dalej w podobnym ataku terrorystycznym zginęło 29 osób.

Niedzielny „wybuch został spowodowany przez pojazd wypełniony materiałami wybuchowymi” – oświadczył gubernator. Według mediów, samochód eksplodował w pobliżu przystanku autobusowego i komisariatu policji.

Zdaniem przedstawiciela tureckich sił bezpieczeństwa, po eksplozji słychać było odgłosy strzelaniny. Świadkowie opowiadali, że dym, unoszący się nad miejscem wybuchu, widać było z odległości około 2,5 km.

W pobliżu miejsca zamachu mieszczą się sąd i siedziby resortów sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych. Gdy doszło do wybuchu, przed godz. 19.00 czasu lokalnego (przed godz. 18.00 w Polsce), teren ten był pełen ludzi. Według dziennika „Hurriyet”, po wybuchu prewencyjnie ewakuowano plac Kizilay, gdyż władze obawiały się drugiego ataku.

Eksplozja nastąpiła niecały miesiąc po zamachu z użyciem samochodu-pułapki, w którym śmierć poniosło 29 osób. 17 lutego w pobliżu siedziby dowództwa wojskowego, parlamentu i budynków rządowych w Ankarze zaatakowano konwój pojazdów wojskowych. Do zamachu przyznała się organizacja Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK), powiązana z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK).

Od czerwca 2015 roku dżihadystyczne Państwo Islamskie przeprowadziło co najmniej cztery zamachy bombowe w Turcji, m.in. w Ankarze i Stambule. Lokalne ugrupowania dżihadystyczne i lewicowi radykałowie także w przeszłości dokonywali zamachów w kraju.

Turcja, członek NATO, staje w obliczu licznych zagrożeń dla swego bezpieczeństwa. Kraj należy do dowodzonej przez USA koalicji zwalczającej IS w Syrii i Iraku. Walczy też na własnym terenie, w jego części południowo-wschodniej, z bojownikami PKK. W lipcu ubiegłego roku załamały się rozmowy i zerwany został rozejm między bojownikami PKK a tureckimi siłami bezpieczeństwa. 

RP, PAP