• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Bez niespodzianki, bez medalu

Niedziela, 13 marca 2016 (20:17)

Polskie biatlonistki, konkretnie Krystyna Guzik i Magdalena Gwizdoń, nie sprawiły niespodzianki i nie zdobyły medalu w biegu ze startu wspólnego na 12,5 km, ostatniej konkurencji odbywających się w Oslo mistrzostw świata.

Przed startem do dzisiejszych zmagań liczyliśmy po cichu, że szczególnie Guzik może postarać się nawet o medal. W obecnym sezonie Pucharu Świata zajmowała już bowiem miejsca na podium, znajdowała się w wyraźnie najwyższej formie spośród wszystkich naszych reprezentantek. Klucz do jej ewentualnego sukcesu tkwił na strzelnicy. Gdyby wykazała się celnym okiem – tak naprawdę perfekcyjnym, bo tylko „zero” po stronie błędów pozwalałoby jej myśleć o realizacji celu – mogłaby powalczyć o medal. W przeszłości notowała już starty w wielkich imprezach bez „pudła” na strzelnicy, ale nie dziś.

Niestety niedziela nie okazała się jej najlepszym dniem. Zanotowała aż trzy niecelne strzały, a co za tym idzie – nie mogła nawet pomarzyć o lokacie w czołowej dziesiątce. Ostatecznie zajęła 19., minutę i 40 sekund za triumfatorką. 

Słabo strzelała również druga nasza reprezentantka, do tego pobiegła jeszcze wolniej, w efekcie Gwizdoń zajęła 23. miejsce.  

Na starcie dzisiejszego biegu stanęły tylko dwie Polki, bo pozostałe, Monika Hojnisz i Weronika Nowakowska, się do niego nie zakwalifikowały. Nowakowskiej, dwukrotnej medalistki mistrzostw sprzed roku, przez długi czas na trasie już nie zobaczymy. Od kilku miesięcy było wiadomo, że po sezonie zafunduje sobie co najmniej roczną przerwę od startów, a niedawno przyznała, że jest w ciąży.

Dzisiejszą rywalizację wygrała Francuzka Marie Dorin Habert, a kolejne lokaty zajęły Niemka Laura Dahlmeier oraz Finka Kaisa Makarainen. Habert jako jedyna biatlonistka z czołówki bezbłędnie strzelała i na mecie wyprzedziła Dahlmeier o zaledwie 7,3 s. Niemka pomyliła się raz, podobnie jak Makarainen. Dla Francuzki było to trzecie złoto w Norwegii, wcześniej była najlepsza w sztafecie mieszanej i w biegu indywidualnym. Prócz tego w Oslo zdobyła jeszcze dwa srebrne i jeden brązowy krążek.

Polki wrócą z mistrzostw bez medalu. Najbliżej były w piątkowej sztafecie 4,6 km, gdzie uplasowały się tuż za podium.

Piotr Skrobisz