Dylematy polskiej dyplomacji
Sobota, 12 marca 2016 (18:54)Bezpieczeństwo nigdy nie jest dane raz na zawsze. O bezpieczeństwo kraju trzeba zabiegać nawet wtedy, kiedy wydaje się, że nic mu nie zagraża – powiedział minister spraw zagranicznych dr Witold Waszczykowski podczas drugiego dnia Międzynarodowego Kongresu pt. „Problemy współczesnej polityki: konflikty zbrojne i terroryzm” odbywającego się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Na samym wstępie minister stwierdził, że głównym zagrożeniem dla Polski są wydarzenia za naszą wschodnią granicą, gdzie na Ukrainie toczy się otwarty konflikt między Rosją, a Ukrainą. W jego ocenie jest to „jeden z etapów polityki rosyjskiej prowadzonej od lat zmierzającej do odbudowania imperium, które utracone po upadku Związku Radzieckiego”.
Waszczykowski stwierdził, że w planach rosyjskich na budowę pozycji Rosji w świecie Polska nie jest uznawana za partnera to też plan Moskwy jest dla nas niebezpieczny.
– Plan ten jest wprowadzany w życie w sposób otwarty. Toczy się już trzecia wojna, którą nasz sąsiad prowadzi. Po Gruzji, Ukrainie, rozpoczął ingerencję w Syrii. Pytanie czy nie rozpocznie kolejnej – akcentował szef MSZ.
W jego ocenie polska dyplomacja przez lata zaniedbywała współpracę z krajami regionu w kwestii rozwiązywania problemów i konfliktów.
– Jeśli będziemy samodzielnie rozwiązywać swoje problemy w tej części Europy, nie rozwiążemy ich. Tym zagrożeniom, które płyną do nas ze Wschodu, ale też z Zachodu, musimy się przeciwstawiać razem – podkreślał dr Waszczykowski.
Odniósł się także do kondycji Unii Europejskiej. Jak stwierdził Wspólnota znalazła się „na zakręcie” i problem, który przed nią staną to to, w którą stronę powinna się rozwijać.
Przypomniał przy tym, że Unia nie jest „klubem altruistów”, a u podstaw jej powołania stanęła możliwość stworzenia państwom rywalizacji niewymagającej stosowania konfliktów zbrojnych.
– Stąd też jest dla nas nauczka, trzeba w tej Unii zabiegać o realizację własnych interesów narodowych – stwierdził szef MSZ.
Poruszył także status Polski w NATO. W Sojuszu toczy się teraz dyskusja o rozlokowaniu stałych baz na terenie Europy Środkowo-Wschodniej. O to szczególnie mocno zabiega Warszawa. Bo tylko tak, jak stwierdza Waszczykowski, nasz kraj może stać się równoprawnym członkiem Sojuszu.
– Nie domagamy się żadnych przywilejów, domagamy się równego traktowania, poprzez uzyskanie gwarancji nie tylko politycznej, ale i wojskowej przed jakimkolwiek zagrożeniem, które mogło by nas spotkać – powiedział dr Witold Waszczykowski. Dodał, że brak determinacji NATO w tej sprawie może doprowadzić do incydentów militarnych z Rosją. – Obecność wojskowa odstraszy – mówił minister.
Kongres został zorganizowany we współpracy z University of East Anglia w Norwich. Minister dr Witold Waszczykowski objął go swoim patronatem.
Rafał Stefaniuk