Dziś w „Naszym Dzienniku”
Prokurator na porodówce
Sobota, 12 marca 2016 (02:15)Prokuratura bada, czy w jednym z warszawskich szpitali doszło do narażenia życia dziecka, które przeżyło późną aborcję eugeniczną.
– Postępowanie zostało wszczęte z art. 160 par. 2 kodeksu karnego. Trwają czynności sprawdzające – informuje prok. Michał Dziekański z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, nie ujawniając przy tym szczegółów dotyczących m.in. przesłuchania ewentualnych świadków zdarzenia. – Nie udzielamy takich informacji z uwagi na dobro śledztwa – twierdzi prokurator.
Przepis, na który powołują się śledczy, dotyczy odpowiedzialności karnej sprawcy, na którym ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów złożył ks. Ryszard Halwa z Fundacji S.O.S. Obrony Poczętego Życia.
Wedle relacji personelu medycznego ze Szpitala Specjalistycznego Świętej Rodziny w Warszawie, który skontaktował się z duchownym, miało tam dojść do umyślnego zabicia dziecka w szóstym miesiącu życia prenatalnego, które przeżyło tzw. aborcję eugeniczną. Zachodziło prawdopodobieństwo choroby genetycznej malucha.
Anna Ambroziak