• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Adoptuj życie

Czwartek, 10 marca 2016 (04:23)

Z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, obrońcą życia z Bractwa Małych Stópek, rozmawia Natalia Garbaty

Bractwo Małych Stópek otworzyło niedawno nową stronę internetową. Internet jest dobrym sposobem na rozpowszechnianie obrony życia?

– Internet dzisiaj jest normalnym sposobem na obronę życia, ponieważ nie jest niczym wyjątkowym. Przestrzeń internetowa jest naturalną przestrzenią przekazywania informacji, tak jak słowo pisane czy drukowane, jak medium typu telewizja czy radio. W internecie mieści się wszystko. Dlatego ma szerokie pole przekazywania informacji, w tym tych o obronie życia.

Do kogo jest skierowana strona? 

– Na pewno do młodych. Młodzi funkcjonują w przestrzeni internetowej przede wszystkim na portalach społecznościowych. Jednym z nich jest  Facebook, z którego korzysta niemal każdy młody człowiek.  Dlatego Bractwo ma, prócz strony internetowej, konto na Facebooku, dzięki czemu ci wszyscy młodzi mogą kliknąć „lubię to” i mieć dostęp do dobrego źródła informacji. Należy jednak pamiętać, że internet w dzisiejszych czasach nie jest jedynie domeną młodych. Dlatego bez problemów z naszych stron korzystają także osoby starsze.

Bractwo pracuje nad aplikacją „Adoptuj życie”. Jakie zadanie ma spełnić ta aplikacja?

– Podstawowym celem aplikacji jest pomoc tym wszystkim, którzy podejmują się duchowej adopcji dziecka poczętego. Ponadto chcemy zachęcić tych, którzy posługują się smartfonami, a którzy jeszcze nie zaadoptowali duchowo dziecka, właśnie do takiej adopcji. Aplikacja będzie zobrazowaniem życia nienarodzonego w sposób graficzny, także z możliwością zobaczenia USG już od 6. tygodnia życia dziecka. Będzie również dawała możliwość usłyszenia dźwięku bicia serca, jak również przeczytania krótkich rozważań modlitwy różańcowej. Jak wiemy, duchowa adopcja dziecka poczętego polega na odmawianiu jednego dziesiątka Różańca św. z krótką modlitwą codziennie. To wszystko przybliży nam ta aplikacja, która działała będzie w systemie Android. 

Duchowa adopcja dziecka jest modlitwą za konkretne dziecko?

– Oczywiście, możemy myśleć o konkretnym dziecku. Ale generalnie jest tak, że jeśli nie znamy takiego konkretnego dziecka, to modlimy się w intencji nieznanego nam dziecka, którego życie jest zagrożone. O tym zagrożeniu możemy mówić w wielu przypadkach. Nie chodzi tu jedynie o aborcję. Wiemy, że życie dzieci zagrożone jest również poronieniem, a więc jednym z uwarunkowań zdrowotnych, i to też jest pole do otoczenia modlitwą. Modlitwa duchowej adopcji dotyczy również rodzin pragnących dziecka, a niemogących doczekać się poczęcia.

Zaprzestanie modlitwy po duchowej adopcji pociąga za sobą jakieś konsekwencje?

– Jeżeli ktoś podejmie duchową adopcję dziecka poczętego i lekkomyślnie to pozostawi, zaprzestanie tej modlitwy, to jest to grzech, z którego należy się wyspowiadać. Jednak podjęcie takiej adopcji to nie jest nic trudnego. Jest to jedynie jeden dziesiątek Różańca, którego nie musimy odmawiać w kościele czy klęcząc przed obrazem. Możemy modlić się nawet w drodze do pracy. To jest kilka, kilkanaście minut dziennie, więc bardzo niewiele.

Znamy przeznaczenie „okna życia”. Czym natomiast jest Modlitewne Okno Życia?

- Wiemy, że „okno życia” jest bezpiecznym miejscem, gdzie można zostawić dziecko, aby mogło ono trafić do nowej, kochającej rodziny, gdzie będzie otoczone modlitwą. Modlitewne Okno Życia jest miejscem pozostawienia intencji, która jest intencją za ratowanie życia. Modlitewne Okno Życia ratuje życie poprzez modlitwę. Mamy więc opiekę fizyczną nad dzieckiem oraz opiekę duchową, równie ważną.

Jak posiadanie przy sobie motywów ratujących życie wpływa na ich odbiorców?

– Posiadanie przy sobie wszystkiego, co ukazuje nienarodzone dziecko, może to być „Jaś”, USG dzieciątka, jest to konkretne pokazanie prawdy. Można o prawdzie mówić, ale również można tę prawdę pokazać w sposób obrazowy oraz dźwiękowy – poprzez puszczenie echa bicia serca dzieciątka. Takie motywy  pokazują, jak wygląda nienarodzone dziecko w pierwszych tygodniach od poczęcia. Obraz takiego maleńkiego życia porusza serce oraz powoduje wzruszenie  W chwili, kiedy zobaczymy takie dziecko, zrozumiemy, że to nie jest żaden płód czy embrion, że jest to dziecko, żywy człowiek, którego nie można zabić.

Dziękuję za rozmowę.

Natalia Garbaty