Trybunał podważył nowelizację
Środa, 9 marca 2016 (18:49)Kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS jest niekonstytucyjnych – orzekł niejednogłośnie Trybunał Konstytucyjny. Uznał też, że cała nowela jest sprzeczna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji.
12-osobowy skład TK zakwestionował m.in. określenie pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów; wymóg większości 2/3 głosów dla jego orzeczeń; nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu; wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK; możliwość wygaszania mandatu sędziego TK przez Sejm oraz brak w noweli vacatio legis.
– Należy odrzucić zarzut, że Trybunał, wydając wyrok, rozstrzygał we własnej sprawie – powiedział sędzia Stanisław Biernat w uzasadnieniu orzeczenia TK. Przypomniał, że nie ma innego organu, który mógłby oceniać nowelizację ustawy o TK.
– Niekiedy można spotkać się z zarzutem, że Trybunał, wydając niniejszy wyrok, rozstrzyga we własnej sprawie. Ten zarzut należy odrzucić, ponieważ nie ma innego organu, który mógłby decydować o zgodności ustawy nowelizującej ustawę o TK z Konstytucją. Nie sposób byłoby natomiast przyjąć, że ta ustawa pozostaje poza możliwością jej kontroli – wskazał sędzia Biernat.
Dodał, że powinno być oczywiste, że sędziowie TK nie orzekają we własnej sprawie, ale orzekają o położeniu konstytucyjnego organu państwa, który „jest odrębny od osób zajmujących stanowiska sędziowskie”.
Trubunał poruszył brak vacatio legis. Jak stwierdził, nie wykazano ważnego interesu publicznego dla jego braku. Podkreślono, że według Trybunału, brak tego zapisu jest „szczególnie rażący w kontekście przepisów przejściowych”.
– Trybunał Konstytucyjny został pozbawiony możliwości odpowiedniego przygotowania strony organizacyjnej do wymagań wprowadzonych ustawą nowelizującą. Może to doprowadzić do przerw w wykonywaniu określonych w Konstytucji kompetencji Trybunału oraz do przewlekłości postępowań toczących się przed Trybunałem – podkreślał Biernat. Dodał, że kwestionowany przepis oddziałuje także negatywnie „na prawa i obowiązki podmiotów uczestniczących w postępowaniach przed Trybunałem”.
– Dotyczy to zwłaszcza obywateli wnoszących skargi konstytucyjne, a także wpływa negatywnie na sądy występujące z pytaniami prawnymi – powiedział sędzia.
Podkreślił, że ustawodawca nie wyznaczył żadnego okresu adaptacyjnego, „w którym adresaci norm przewidzianych w ustawie nowelizującej mogliby przystosować się do nowych uregulowań i zaplanować swoje działania, z uwzględnieniem wszystkich związanych z tym skutków prawnych”. – Ustawodawca nie wskazał przy tym, jaki ważny interes publiczny czy istotne wartości konstytucyjne przemawiały za tym, by przepisy dotyczące organizacji sądu konstytucyjnego i trybu postępowania w sprawach zawisłych przed Trybunałem wprowadzić w życie już z dniem ich ogłoszenia – wskazał sędzia.
Dodał, że w ocenie Trybunału realizuje to cel, jakim było „utrudnienie czy wręcz uniemożliwienie dokonania kontroli konstytucyjności tej ustawy przed jej wejściem w życie”. Jak mówił, nowela nie wyklucza „możliwości kontroli konstytucyjności po wejściu jej w życiu, jednak tylko na zasadach w niej przewidzianych”. – TK uznaje to za niedopuszczalne – zaznaczył Biernat.
RS, PAP