• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Rzeszowskie „Kaziuki”

Poniedziałek, 7 marca 2016 (05:07)

Już po raz 17 odbyły się wczoraj w Rzeszowie „Kaziuki”. To forma pomocy młodym Polakom z Kresów, którzy kształcą się w stolicy Podkarpacia.

„Kaziuki” są organizowane przez Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Przed świątyniami organizowane są kiermasze kaziukowych, piernikowych oraz czekoladowych serc, obwarzanków i precli przygotowywanych na tę okazję przez rzeszowskich cukierników i piekarzy. Dochód przeznaczony jest na wsparcie polskiej młodzieży głównie z Kresów, ale też z Kazachstanu studiującej w Rzeszowie. Chodzi głównie o studentów tzw. roku zerowego przygotowujących się na Uniwersytecie Rzeszowskim do pełnych studiów na polskich uczelniach. W tym czasie uczą się języka polskiego i poznają historię Polski. Z tej pomocy korzysta w ciągu roku ok. 40 osób.

Tegoroczne „Kaziuki” zainaugurowała Msza św. w kościele pw. Św. Krzyża. W homilii ordynariusz rzeszowski ks. bp Jan Wątroba podkreślił dobroczynność i wrażliwość na ludzką krzywdę św. Kazimierza Królewicza, którego poddani nazywali ojcem ubogich. Zaznaczył, że ten święty, którego nie zmanierowały bogactwo i dobrobyt, może być dla współczesnych patronem Miłosierdzia.

Pasterz diecezji rzeszowskiej wskazał, że źródłem mądrości i umiejętności śpieszenia z pomocą ubogim i potrzebującym była jego miłość do Najświętszej Marii Panny oraz Eucharystia.

– Rok Miłosierdzia jest zaproszeniem każdego z nas do przypomnienia sobie i praktykowania uczynków miłosierdzia. Chcemy się ich uczyć od św. Kazimierza. Praktykowanie uczynków miłosierdzia to najlepsza odpowiedź na Miłosierdzie Boże – wskazywał ks. bp Jan Wątroba.

Rzeszowskie „Kaziuki” nawiązują do tradycji wileńskiej, gdzie w ramach święta religijno-ludowego jest organizowany jarmark na cześć św. Kazimierza – patrona Litwy. Święty Kazimierz, syn króla Polski Kazimierza Jagiellończyka, zmarł w Grodnie 4 marca 1484 r. – w wieku 26 lat – po długiej chorobie. Został pochowany w Wilnie, tam też w katedrze przechowywane są jego relikwie.

Mariusz Kamieniecki