• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Sto dębów dla uczczenia pamięci Wyklętych

Sobota, 5 marca 2016 (19:50)

Sto czerwonolistnych dębów posadzi poznańska młodzież dla uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych. Drzewa mają upamiętnić tych wszystkich bohaterów, którzy zaginęli bez wieści i nie posiadają własnej mogiły.

Inicjator akcji ks. Radosław Rakowski podkreślił, że wartości i pamięć o bohaterach muszą być dla młodych ludzi właśnie jak dęby – trwałe i głęboko zakorzenione.

– Sadzonki dębów rozdamy młodym ludziom po niedzielnej Mszy św. w kościele na poznańskich Jeżycach. Razem z dębami włożymy im do rąk także odpowiedzialność – to nie ma być kolejna akcja, po której powiemy: „zrobiliśmy coś i koniec” – zaznaczył ks. Rakowski.

– Dając ludziom te sadzonki, chcemy, żeby posadzili je na cześć Żołnierzy Wyklętych i żeby przez całe życie je pielęgnowali. Żeby mieli świadomość, że jeżeli będziemy dbać o tę pamięć, jeżeli będziemy pielęgnować te wartości, to one będą trwałe – jeżeli nie włożymy w to trudu, to one po prostu umrą i w życiu, i w społeczeństwie – dodał.

W niedzielę z zebranymi spotka się także gen. Jan Podhorski ps. „Zygzak”, Żołnierz Wyklęty, uczestnik Powstania Warszawskiego oraz konspiracji antykomunistycznej, represjonowany i więziony przez władze Polski Ludowej. Jak zaznaczył ks. Rakowski, generał ma być dla młodych ludzi „żywym świadectwem wierności ideałom i płynięcia pod prąd”.

Jeden z dębów zostanie posadzony także przy Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Poznaniu dla upamiętnienia patrona placówki – Żołnierza Wyklętego, rotmistrza Witolda Pileckiego.

– Czerwonolistny dąb ma także swoją głębszą symbolikę – w szczególny sposób kojarzy się z tą przelaną krwią i męczeństwem. Chcemy ten dąb przysypać także ziemią z miejsca zamieszkania uczniów i w ten sposób oddać hołd patronowi szkoły – powiedział ks. Rakowski.

Zdaniem duchownego, młodzi ludzie lubią się angażować w takie inicjatywy. Jak mówił, lubią, kiedy się od nich wymaga; kiedy się młodzieży stawia coraz wyższe poprzeczki, to się rozwija. – Po to młodzieży są potrzebne autorytety, żeby ktoś im powiedział: „to jest wartość, do tego dążymy, to chcemy zbudować”. […] Oczywiście, że czasem się buntuje, ale ostatecznie młodzi są dumni, kiedy uda im się osiągnąć coś wielkiego – podkreślał.

Młodzież wraz z ks. Rakowskim od początku roku, zgodnie ze słowami Papieża Franciszka na Rok Miłosierdzia, realizuje co miesiąc jeden uczynek względem ciała i względem ducha. W styczniu odwiedzali chorych, w lutym napisali 1050 listów do więźniów, w marcu – upamiętniając poległych Żołnierzy Wyklętych – realizują kolejny uczynek – „zmarłych pogrzebać”.

RS, PAP