• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Komisja Wenecka odbuduje zaufanie?

Środa, 2 marca 2016 (21:30)

MSZ chce przełożenia terminu wydania opinii przez Komisję Wenecką. Propozycję taką złożył wiceminister Aleksander Stępkowski w rozmowie z sekretarzem Rady Europy i zapowiedzial taki wniosek do Komisji. Rzecznik Rady Europy mówi, że obecnie nie ma planów przełożenia debaty.

Stępkowski w środę rozmawiał z sekretarzem generalnym Rady Europy Thorbjoernem Jaglandem na temat upublicznienia projektu opinii Komisji Weneckiej w sprawie zmian dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawił też stanowisko Polski na posiedzeniu Komitetu Ministrów RE.

– Przeciek projektu opinii niewątpliwie w poważny sposób podważył zaufanie, jakim obdarzaliśmy Radę Europy i Komisję Wenecką w tej sprawie. Zaproponowałem sekretarzowi generalnemu, żeby podjął kroki mające na celu odbudowę tego zaufania. Jednym z nich, uważamy, jest zdecydowanie na odłożenie procedowania tej opinii tak, żeby uniknąć atmosfery wzmożonej walki politycznej – powiedział PAP wiceminister spraw zagranicznych.

– Stąd bezpośrednio zwróciłem się do sekretarza generalnego. Natomiast sekretarz generalny wskazywał, że Komisja Wenecka jest niezależnym organem, wobec tego nie jest władny nic jej nakazać. Zwrócimy się z podobnym wnioskiem bezpośrednio do Komisji Weneckiej – poinformował Stępkowski.

Zapytany, kiedy, według MSZ, Komisja powinna wydać opinię, odpowiedział: „W grę wchodzi jej kolejne posiedzenie po tym zaplanowanym”. Opinia w sprawie Polski miała być przyjęta na posiedzeniu 11-12 marca w Wenecji; kolejne posiedzenie planowane jest w dniach 10-11 czerwca.

Rzecznik Rady Europy Panos Kakaviatos, zapytany o możliwość przesunięcia terminu wydania opinii, powiedział PAP: „O ile wiem, nie ma planów przełożenia” debaty.

Z kolei przebywający w środę w Genewie szef MSZ Witold Waszczykowski ocenił, że upublicznienie projektu opinii Komisji Weneckiej wpływa na to, jak polski rząd traktuje pracę tego organu. Jego zdaniem, Komisja wkracza „na niebezpieczną ścieżkę politycznego sporu z Polską”.

Dodał, że nie otrzymał jeszcze oficjalnej odpowiedzi z Rady Europy na list, który wystosował do sekretarza Rady Europy w reakcji na upublicznienie projektu opinii Komisji Weneckiej. W piśmie z 29 lutego Waszczykowski zwrócił uwagę na „niefortunne zdarzenie, które miało miejsce w ramach współpracy pomiędzy rządem RP a Komisją Wenecką Rady Europy”. Przypomniał, że 23 grudnia ub.r. wystąpił z wnioskiem do Komisji Weneckiej o opinię w sprawie nowelizacji ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym.

W środę szef MSZ podkreślił, że czuł się w obowiązku „zwrócić uwagę, jeśli zostały naruszone dobre obyczaje, a również i obowiązek zachowania poufności”. Dodał, że projekt opinii „miał nadruk »zastrzeżony«”.

– Zakładaliśmy w dobrej wierze, że będzie on debatowany w sposób poufny przez nas i Komisję, a upubliczniony zostanie wtedy, gdy zostanie ostatecznie uzgodniony z nami. Musiałem na to zwrócić uwagę – podkreślił szef polskiej dyplomacji. 

Pytany przez dziennikarzy, czy oczekuje na odpowiedź z Rady Europy na swój list, odpowiedział: „To jest sfera dobrego obyczaju i pewnego politycznego zachowania. Jeśli będą chcieli zachować się politycznie, tak jak zachowali się, przekazując ten list, upubliczniając, to wystawią sobie świadectwo i stracą reputację jako Komisja bezstronna, zajmująca się meritum sprawy. W tej chwili wkraczają na niebezpieczną ścieżkę politycznego sporu z Polską”.

Sekretarz generalny Rady Europy w wydanym w środę oświadczeniu określił przeciek w sprawie projektu opinii na temat zmian ustawowych w Polsce dotyczących TK jako „niefortunny” i wezwał, by zaczekać na ostateczną opinię Komisji.

W projekcie opinii Komisja Wenecka w konkluzjach wzywa wszystkie organy państwa do pełnego poszanowania i wprowadzenia w życie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Komisja wita z uznaniem fakt, że wszyscy polscy rozmówcy wyrażali przywiązanie do Trybunału jako gwaranta nadrzędności Konstytucji w Polsce. Jednak – stwierdzono – dopóki sytuacja kryzysu konstytucyjnego odnoszącego się do TK pozostaje nierozwiązana i dopóki Trybunał nie może wykonywać pracy w skuteczny sposób, zagrożone są nie tylko rządy prawa, ale także demokracja i prawa człowieka.

RP, PAP