• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Potajemny ślub Żołnierzy Wyklętych

Wtorek, 1 marca 2016 (22:27)

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest doskonałą okazją, aby nie tylko przypominać o bohaterach, ale na pewne wydarzenia historyczne rzucić właściwe światło i wyjaśnić kwestie dotyczące ludzi, kwestie, które często w sposób nieuprawniony pojawiają się w przestrzeni publicznej, redagowane również przez historyków w różnych publikacjach książkowych, a także na stronach internetowych.

Jedna z takich spraw dotyczy ślubu działaczy podziemia niepodległościowego Franciszka Przysiężniaka ps. „Ojciec Jan” i Janiny Oleszkiewicz ps. „Jaga” i dokumentu świadczącego o zawarciu sakramentu małżeństwa przez tę parę. Problem dotyczy nieścisłości, skąd pochodzi ów dokument, kiedy i przez kogo został odnaleziony. Postawienie tej kwestii w świetle prawdy, faktów, a nie domysłów jest szczególnie ważne także dla żyjących potomków Franciszka Przysiężniaka i Janiny Oleszkiewicz.

Okres okupacji jednego państwa przez drugie jest specyficzny pod wieloma względami. W Polsce mieliśmy dwie okupacje: niemiecką i sowiecką, niemalże w tym samym czasie i trzeba było nauczyć się funkcjonować w warunkach, kiedy społeczeństwo poddawane było eksterminacji i indoktrynacji. Celem okupantów było wyniszczenie Narodu Polskiego, począwszy od elit, od inteligencji i przedstawicieli Kościoła katolickiego, który utożsamiany był z ostoją polskości. Stąd zakaz nauczania polskiej młodzieży czy przyjmowania sakramentów świętych. W tych trudnych warunkach Polacy prowadzili tajne nauczanie, także religii, pomimo represji, na jakie narażone były osoby łamiące zakazy okupantów, zawierano też konspiracyjne śluby. W okresie 1939-1945 został zawarty niejeden związek małżeński. Szczególnie niebezpieczne było udzielenie sakramentu małżeństwa osobom ukrywającym się, przynależącym do organizacji konspiracyjnych działających na szkodę okupantów. Dlatego księża w obawie przed utratą życia często nie odnotowywali w księgach parafialnych informacji dotyczącej zawartego ślubu, tylko czynili to na odrębnych kartkach, które przechowywano potajemnie.  

Franciszek Przysiężniak ps. „Ojciec Jan”, późniejszy dowódca oddziału partyzanckiego NOW-AK, a od 1945 r. oddziałów leśnych NZW Okręgu Rzeszów, swoją tułaczkę wojenną rozpoczął na Pomorzu. Jako oficer rezerwy artylerii ochotniczo wstąpił do wojska w marcu 1939 r., otrzymał przydział do 16. Pułku Artylerii Lekkiej. 28 września dostał się do niewoli niemieckiej po bitwie pod Tomaszowem Lubelskim. Z niewoli udało mu się wydostać dzięki pomocy miejscowej ludności w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po powrocie w rodzinne strony, w okolice Krasnegostawu, wstąpił do Narodowej Organizacji Wojskowej, gdzie pełnił funkcję komendanta Rejonu Izbica. Pod koniec 1942 r. z polecenia komendanta Okręgu Lubelskiego NOW kpt. Adama Mireckiego udał się w rejon Huty Krzeszowskiej, pow. Biłgoraj, w celu utworzenia oddziału partyzanckiego. Działalność bojową wraz z kilkudziesięcioosobowym oddziałem rozpoczął już na wiosnę 1943 r. Swoją przyszłą żonę Janinę Oleszkiewicz poznał, przebywając w gajówce pod Brzyską Wolą u Józefa Werfla. Janina Oleszkiewicz (forma nazwiska Oleśkiewicz, prawdopodobnie błędnie zapisana w dokumentach, ponieważ ojciec używał nazwiska Oleszkiewicz, pojawia się na dokumencie zawarcia małżeństwa i w Liber Mortuorum) urodziła się w 1922 r. w Kuryłówce. Po wybuchu II wojny światowej została zaprzysiężona jako łączniczka w Narodowej Organizacji Wojskowej, przyjęła pseudonim „Jaga”.

Franciszek Przysiężniak, dowodząc jednym z większych oddziałów partyzanckich na Podkarpaciu, operując w powiatach niżańskim, łańcuckim, biłgorajskim i janowskim, prowadząc walkę z Niemcami, był osobą, którą hitlerowcy interesowali się w sposób szczególny. Pomimo niebezpieczeństwa, przynależąc do podziemnej organizacji, młodzi postanowili zawrzeć związek małżeński. Według relacji świadków tamtych wydarzeń, ślub miał się odbyć w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w 1943 r. w niewielkiej wiosce Graba w powiecie niżańskim. Niestety w wyniku zasadzki odpoczywający partyzanci zostali zaskoczeni i ostrzelani przez wojska niemieckie. Według relacji Danuty Malec, siostrzenicy „Jagi”, ślub Franciszka Przysiężniaka i Janiny Oleszkiewicz miał miejsce w późniejszym terminie w kościele, w położonej nieopodal Graby wsi Jarocin. Niestety w księdze ślubów, jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku nie było żadnego śladu świadczącego o zawartym związku małżeńskim.

26 czerwca 2008 r. znany regionalista ze Stalowej Woli Stanisław Szymula otrzymał od księdza proboszcza z parafii rzymskokatolickiej pw. Matki Bożej Bolesnej w Jarocinie, ks. Tadeusza Kuźniara dokument świadczący o zawartym związku małżeńskim. Było to pierwsze publiczne ujawnienie tego dokumentu. Został on sporządzony na zwykłej kartce zatytułowanej „Przysięga (przedślubna)”, na której po złożeniu przysięgi przez Franciszka Przysiężniaka i Janinę Oleśkiewicz widnieje informacja, iż 11 stycznia 1944 r. zawarli ślub w obecności jednego świadka inż. Bolesława Usowa. Obecność tylko jednego świadka została usprawiedliwiona okolicznościami wojny „…nowożeńcy brali ślub potajemnie, przy zamkniętych drzwiach, bez zgłoszenia zapowiedzi i dla zez.[wolenia] Kurii danego na okres wojny wobec tylko jednego świadka…”.

Ślubu udzielił ks. Tadeusz Boratyn. Ten dokument był prawdopodobnie przechowywany oddzielnie, natomiast księża z parafii w Jarocinie, obawiając się zapewne najpierw okupanta hitlerowskiego, następnie sowieckiego, a po wojnie władzy ludowej, przechowywali w ukryciu niewygodny akt ślubu.

Los niestety nie był łaskawy dla tych dwojga młodych ludzi, „Jaga” nie doczekała końca wojny, będąc w ciąży została zastrzelona przez pracownika UB w Leżajsku. „Ojciec Jan” po wojnie, za przynależność do Armii Krajowej i Narodowej Organizacji Wojskowej, podejmując walkę po 1945 r., spędził 8 lat w więzieniach PRL. W Jarosławiu założył nową rodzinę, jednak do końca życia był osobą szykanowaną przez ówczesne władze. Zmarł w 1975 r. z niewyjaśnionych przyczyn, nie doczekawszy wolnej Polski.

Wioletta Gut-Siudak