• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Boże zbawienie wymaga prostoty

Poniedziałek, 29 lutego 2016 (20:06)

Boże zbawienie nie bierze się z rzeczy wielkich, władzy i pieniędzy, układów klerykalnych czy politycznych, ale z rzeczy małych i prostych – powiedział Papież Franciszek podczas porannej Mszy św. celebrowanej w kaplicy Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty zauważył, że dzisiejsze czytania liturgiczne (2 Krl 5,1-15a; Łk 4,24-30) mówią o gniewie trędowatego Naamana Syryjczyka, który prosił proroka Elizeusza, by go wyleczył, ale nie doceniał prostego sposobu, w jaki ma do tego dojść, oraz o gniewie mieszkańców Nazaretu w obliczu słów Jezusa, który był ich rodakiem.

– Jest to oburzenie wobec zbawczego planu Boga, który nie przestrzega naszych schematów. Zbawienie, którego wszyscy pragniemy, nie odbywa się według naszych wyobrażeń – podkreślił Franciszek.

Papież dodał, że Pan Jezus odczuwał także pogardę uczonych w Prawie, którzy szukali zbawienia w kazuistyce moralnej i wielu nakazach, ale lud im nie ufał. Byli też saduceusze, którzy szukali zbawienia w kompromisach z mocarstwami tego świata. Jedni dążyli do zbawienia poprzez układy klerykalne, a inni polityczne.

– Ale lud miał nosa i im nie wierzył, wierzył natomiast Jezusowi, który przemawiał jak ktoś, kto ma władzę. Ale dlaczego ta złość? Ponieważ w naszej wyobraźni zbawienie ma pochodzić z czegoś wielkiego, czegoś majestatycznego. Natomiast plan Boży jest inny – aby zbawienie pochodziło jedynie od tego, co małe, z prostoty spraw Bożych – nauczał Ojciec Święty. 

Papież wskazał, że Pan Jezus, proponując drogę zbawienia, wskazał na dwa filary przedstawione w Ewangelii wg św. Mateusza: Błogosławieństwa i Sąd Ostateczny – w 5 i 25 rozdziale. Zaznaczył, że są to rzeczy proste, które wszystkich oburzają. 

– W ramach przygotowań do Wielkanocy zachęcam was – ja też to uczynię – do przeczytania Błogosławieństw i 25 rozdziału św. Mateusza oraz zastanowienia się i dostrzeżenia, czy coś z tego mnie oburza, odbiera mi pokój. Ponieważ gniew jest luksusem, na który mogą sobie pozwolić tylko ludzie próżni, pyszni – stwierdził Franciszek. 

Na zakończenie zachęcił, abyśmy, jeśli odczuwamy jakieś oburzenie, czytając te słowa, prosili Boga o łaskę zrozumienia, że jedyną drogą jest szaleństwo krzyża, to znaczy unicestwienie Syna Bożego, stawanie się maluczkim, jak to miało miejsce na przykład w chrzcie w Jordanie, czy też życie w małej mieścinie – Nazarecie.

RS, KAI