"NIE" dla szariatu w Malezji
Piątek, 16 listopada 2012 (20:45)Liderzy islamscy w Malezji i część tamtejszej partii rządzącej – UMNO chcą wprowadzić w życie stosowanie tradycyjnych kar przewidzianych prawem koranicznym. Zapowiedzi te wywołały protest wśród mniejszości religijnych tego dalekowschodniego kraju.
Radio Watykańskie wyjaśnia, że wśród nowych przepisów znalazło się m.in. obcięcie ręki czy kamienowanie kobiet. Szczególny protest wzbudziła zapowiedź, że zespół tych kar zwanych hudud ma być stosowany także wobec wyznawców innych religii, co – według przeciwników zmian – jest niezgodne z malezyjską konstytucją.
Przedstawiciele mniejszości religijnych w Malezji zwracają uwagę, że niemuzułmanie już podlegają niektórym przepisom prawa koranicznego. Chodzi m.in. o przymusowe przejścia na islam w przypadku małżeństw mieszanych.
Teoretycznie w kraju tym obowiązuje podwójne prawo: muzułmanie podlegają trybunałom islamskim, a niemuzułmanie – sądom cywilnym. W praktyce jednak – podkreśla watykańska rozgłośnia - taki system stale powoduje konflikty jurysdykcyjne.
Podejrzewa się, że propozycja poddania wszystkich obywateli prawu muzułmańskiemu ma charakter polityczny z uwagi na zbliżające się wybory. Podjęcie tematów religijnych w kampanii może mieć na celu zdobycie większej popularności wśród wyborców.
- Nasze stanowisko jest jasne: zachować status quo i utrzymać obowiązywanie obecnej konstytucji – stwierdził pastor Thomas Philips kierujący radą konsultacyjną mniejszości religijnych Malezji. Dodał, że obecna ustawa zasadnicza daje gwarancje mniejszościom i nie czyni z Malezji kraju islamskiego. - Jesteśmy przeciwni jakiejkolwiek zmianie, która narzuciłaby nam muzułmańskie prawo - zaznaczył.
IK