• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Skuteczność i efektywność

Piątek, 26 lutego 2016 (19:16)

Odejście od tzw. kontradyktoryjnego modelu procesu karnego i połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego to – według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – najważniejsze działania resortu w pierwszych stu dniach rządu Beaty Szydło.

– Zmiany w wymiarze sprawiedliwości są oczekiwane przez Polaków i my słowa dotrzymaliśmy. Wszystkie projekty na bieżąco są omawiane z udziałem premier Szydło, która na bieżąco uczestniczy w pracach – powiedział Ziobro podczas piątkowej konferencji prasowej. Dodał, że jego ministerstwo jest „wśród liderów, jeśli chodzi o rząd pod względem liczby przygotowanych projektów aktów prawnych”.

Przypomniał, że 4 marca minister sprawiedliwości znowu będzie prokuratorem generalnym. – Chodzi o to, by prokuratura była skuteczna i efektywna. Dotrzymaliśmy słowa, zrealizowaliśmy projekt z kampanii wyborczej, przedstawiany przez Jarosława Kaczyńskiego – lidera obozu prawicy. Chodzi o przywrócenie porządku konstytucyjnego, gdy chodzi o walkę z przestępczością – aby prokuratura była podległa rządowi – wyjaśnił.

Zmianę kontradyktoryjnej procedury karnej, która weszła w życie 1 lipca ubiegłego roku, Ziobro uznał za zmianę „fundamentalną”. – Mówi się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, a ja mówię, że wszystkie oczy prowadzą do Italii – w 1988 r. oni wprowadzili kontradyktoryjność – w ostatnich 10 latach we Włoszech przedawniło się milion spraw. Jeszcze jeden kraj się na to zdecydował – to Polska, głosami koalicji PO – PSL, bez szerszych konsultacji społecznych i naukowych – powiedział Ziobro.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, współautor projektu odwrócenia tej reformy (pracuje nad tym Sejm), uznał, że ubiegłoroczne zmiany doprowadziły do tego, że „mamy do czynienia z zapaścią, dramatyczną sytuacją i zatorem w prokuraturach. Ten rząd przywraca normalność w wymiarze sprawiedliwości. Wydłużyliśmy też okresy przedawnień – w ostatnim czasie około 1000 spraw się przedawniło. Komu to służyło? Cofnęliśmy to, dzięki temu mafia paliwowa będzie osądzona”.

Jego zdaniem, wprowadzona w ubiegłym roku reforma nastąpiła „naprędce, w sposób nieprzemyślany”. – Proces karny został sprowadzony do procesu prawników. Państwo nie może być polem doświadczalnym dogmatyzmu i idei znanych z filmów amerykańskich. To ślepy dogmatyzm. Cofnęliśmy to – dodał.

Ziobro zapowiedział też powołanie resortowego zespołu ds. zmian w kodeksie karnym. – Chcemy, aby kara była sprawiedliwa, odstraszająca, a jeśli trzeba – izolacyjna. Trwają bardzo intensywne prace – ujawnił Ziobro. Nie omawiając szczegółów, zapowiedział tylko, że resort chce zaproponować nowy system kar – aby sądy w zależności od charakteru sprawy mogły orzekać pozbawienie wolności na okres od tygodnia do 30 lat (miałby to być szok dla osoby wcześniej niekaranej, aby odczuła dolegliwość pobytu w więzieniu, ale nie miała szansy się zdemoralizować). Dziś kary mogą wynosić od miesiąca do 15 lat, 25 lat lub dożywocie. – Adekwatna kara ma odstraszać najgroźniejszych przestępców – podkreślił Ziobro.

Wśród dotychczasowych działań ministerstwa Ziobro wymienił też projekty dotyczące utworzenia rejestrów pedofilów. – To narzędzia o charakterze prewencyjnym: społeczeństwo ma prawo do wiedzy, żeby lepiej chronić nasze dzieci. To narzędzie sprawdza się w Wielkiej Brytanii i Francji – mówił Ziobro. Przypomniał też projekt wprowadzający karalność zwrotu „polskie obozy śmierci”.

Kolejny projekt zakłada uniemożliwienie odbierania dzieci jedynie z powodu biedy rodziców. – Do Polaków docierały takie alarmujące informacje. Państwo jest od tego, aby w takiej sytuacji pomagać, a nie dodatkowo karać. Projekt koresponduje z programem „500+” – powiedział Ziobro. Wiceminister Patryk Jaki podkreślił, że na utrzymanie dziecka odebranego rodzicom przez państwo wydawano ponad 2 tys. zł miesięcznie. – Gdyby dać te pieniądze rodzicom, nie byłoby w rodzinie biedy i nie trzeba byłoby odbierać dzieci – ocenił.

Ziobro mówił także o tegorocznej ok. 10-procentowej podwyżce płac dla pracowników wymiaru sprawiedliwości. – To także spełnienie obietnicy – wskazał. 

RS, PAP