• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Niespotykana konsekwencja rządu

Środa, 24 lutego 2016 (05:10)

Rząd Beaty Szydło świętuje 100 dni swojego funkcjonowania. To dobra okazja do krótkiego podsumowania działalności Rady Ministrów w sprawach gospodarczych.

W ciągu ostatnich 100 dni działo się bardzo dużo. Dynamika była spora, niespotykana w innych początkach kadencji w III RP. W to tempo wkradło się nieco zamieszania, ale widoczna jest przede wszystkim determinacja rządu zmierzająca do realizacji najważniejszych postulatów. Temu nikt nie jest w stanie zaprzeczyć.

Parlament do tej pory jest najpracowitszym parlamentem spośród tych wybranych po roku 1989. W związku z tym mam wobec niego duże nadzieje, bo jeżeli chodzi o ocenę polityków, to u mnie wielką rolę odgrywa to, czy poważnie traktują to, co obiecali podczas kampanii wyborczej. Ten rząd i parlament niewątpliwie w tym kierunku zmierza.

Z drugiej strony należy zastanowić się nad kolejnością działań, jakie są podejmowane. Myślę teraz o polityce gospodarczej. Tutaj mam pewien niedosyt w kwestii koordynacji działań różnych resortów. Na tym polu, jeżeli miałbym szukać miejsc, w których wymagane są korekty, to wskazałbym na pewne niedopasowanie działań między resortami odpowiedzialnymi za sprawy gospodarcze.

Co mam na myśli? Mianowicie fakt, że rozległe plany rządu dotyczące inwestycji, również tych z udziałem publicznych środków, a także plany transferów środków z budżetu państwa do obywateli, mogły zostać sfinansowane. Naturalną kolejnością działań powinno być zgromadzenie odpowiednich środków w kasie państwa za pomocą wpływów z nowych podatków. Na razie wprowadzono jeden, z tych najważniejszych, a więc bankowy. Na podatek od sprzedaży detalicznej jeszcze czekamy.

W fazie przygotowań są działanie zmierzające do zacieśnienia fiskalnego. Te mogą pomóc w zmniejszeniu luki fiskalnej, zwłaszcza w podatku VAT, częściowo w podatku CIT.

Już wkrótce będzie uruchomiony jeden z najważniejszych programów i wyjątkowo potrzebny dla Polski, czyli „Rodzina 500+”. Program jednak kosztowny. Na niego muszą być zabezpieczone środki. Obawiam się, że jeżeli tych środków nie ma, to trzeba je będzie pożyczyć. Jeżeli pożyczać, to być może nie tylko w Polsce, ale także za granicą. A ja bardzo bym chciał, żeby Polska zaczęła się uwalniać ze swojego dużego zadłużenia. To jest rzecz, która mnie niepokoi.

Więcej uwagi należałoby też zwrócić na kwestie deregulacyjne, a więc takie, które uwolniłyby kreatywność i przedsiębiorczość Polaków. O tym mówił wicepremier Mateusz Morawiecki, prezentując swój program. Ale ten program dopiero będzie realizowany. Chciałbym, żeby był realizowany jak najszybciej, a minister Morawiecki dostał wolną rękę w uskutecznianiu pomysłów, które ostatnio prezentował.

Moja ocena 100 dni w kwestii polityki gospodarczej jest pozytywna. Pozytywne jest szczególnie to, że rząd konsekwentnie zmierza do realizacji swych obietnic wyborczych.      

Dr Marian Szołucha