Wisła przerwała serię porażek, ale..
Poniedziałek, 22 lutego 2016 (21:31)Piłkarze Wisły Kraków zremisowali z Górnikiem Łęczna 1:1 (1:0) w meczu kończącym 23. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy.
Krakowianie przystępowali do tego spotkania z nożem na gardle. Sześć ostatnich ligowych pojedynków przegrali, w pięciu nie strzelili nawet gola. Spadli na 15. miejsce w tabeli i zaczęło im spoglądać w oczy widmo degradacji do I ligi. Coś, co jeszcze nie tak dawno było niewyobrażalne, bo byli mocarzem seryjnie kolekcjonującym mistrzowskie tytuły.
Wiślakom czarną passę udało się przerwać. Nie przegrali. Ale też nie wygrali, a tylko taki wynik ich dziś interesował, czyli spotkania z Górnikiem absolutnie nie mogli zapisać po stronie plusów. Krakowianie prowadzili od 19. minuty, gdy Wilde-Donald Guerrier sprytnym strzałem pokonał Dziugasa Bartkusa. Wydawało się, że od tej pory gospodarzom może grać się lżej, ale do końca pierwszej połowy ciut lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni.
W drugiej części emocji było nieco więcej. Wiślacy mogli i powinni podwyższyć prowadzenie, ale w dobrych sytuacjach chybili Tomasz Cywka i Zdenek Ondrasek. Ze strony Górnika największe zagrożenie groziło krakowianom w postaci Jakuba Świerczoka, ale najpierw jego strzał obronił Michał Miśkiewicza, a potem napastnik z Łęcznej trafił w słupek. Co się jednak odwlecze... W 76. min przy całkowicie biernej postawie defensorów Wisły do wyrównania doprowadził Krzysztof Danielewicz. Wynik 1:1 już się nie zmienił, a to oznaczało, że Wisła wreszcie nie przegrała, ale też nie potrafiła przerwać niemocy związanej z własnym boiskiem, na którym nie wygrała od... sierpnia.
Krakowianie przesunęli się też na 14. miejsce w tabeli, ale to oczywiście żaden powód do satysfakcji. Górnik awansował na pozycję 10.
Piotr Skrobisz