• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Pozyskany na „zasadzie dobrowolności”

Poniedziałek, 22 lutego 2016 (20:04)

Odręcznie podpisane zobowiązanie do współpracy z SB i dziesiątki donosów agenta „Bolka” znajdują się w teczkach udostępnionych przez IPN.

W teczce personalnej agenta „Bolka” znajduje się datowane 21 grudnia 1970 r. zobowiązanie do współpracy z komunistyczną Słubą Bezpieczeństwa. Podpisany jako Lech Wałęsa „Bolek” stwierdza: „zobowiązuję się współpracować ze służbą bezpiecz. w wykrywaniu i zwalczaniu wrogów PRL”. Dodaje, że będzie przekazywać na piśmie informacje, które będzie podpisywał pseudonimem „Bolek” oraz że wszystko zachowa w tajemnicy. W kolejnym dokumencie kpt. SB Edward Graczyk informuje: „dokonałem pozyskania 21 grudnia 1970 r. Lecha Wałęsę”, który „obrał pseudonim Bolek”. Za zadanie otrzymał ustalać osoby, które brały udział w „rozbojach, grabieżach, podpaleniu”. I uczestników strajku, komitetu strajkowego.

Kolejny funkcjonariusz prowadzący TW „Bolka” kpt. Zenon Ratkiewicz podkreśla, że Wałęsa został pozyskany na „zasadzie dobrowolności”.

„Celem pozyskania było rozeznanie dzielności kierownictwa Komitetu Strajkowego oraz innych osób wrogo działających po wypadkach grudniowych 1970 r. w Stoczni Gdańskiej” – stwierdza SB.

Największa aktywność „Bolka” przypada na okres 1970-1972, kiedy składał on w niektórych okresach donosy nawet co kilka dni. Są ich w sumie dziesiątki w teczce pracy TW „Bolka”. Ratkiewicz stwierdzał, że w okresie 1970-1972 agent ten przekazał „szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej działalności niektórych pracowników”.

„Na podstawie otrzymanych materiałów założono kilka spraw. W tym czasie dał się poznać jako jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy” – podkreśla funkcjonariusz SB.

Część doniesień jest pisana odręcznie i podpisana pseudonimem „Bolek”. Pozostałe to informacje spisywane przez oficerów prowadzących z tego, co opowiadał agent. Wiele z nich było bardzo szczegółowych, wielostronicowych. „Bolek”, który doniósł SB na kilkadziesiąt osób, dostawał konkretne polecenia od oficerów prowadzących, jak np. wysłuchanie komentarzy robotników po przemówieniach Edwarda Gierka. Informował o nastrojach panujących w stoczni.

Teczka personalna TW „Bolka” zawiera dwadzieścia pokwitowań pobrania pieniędzy, łącznie 13,1 tys. zł. Pierwsze pieniądze odebrał 5 stycznia 1971 r. (tysiąc złotych) i podpisał je jako „Bolek”.

Ratkiewicz stwierdza, że gdy sytuacja w stoczni się „ustabilizowała”, „Bolek” był wykorzystywany jako „jednostka sygnalizacyjna”. Ale wykazywał „niechęć” do dalszej współpracy, argumentując, że „na zakładzie nic się nie dzieje”. Poza tym, jak stwierdzała SB, żądał zapłaty za „przekazywane informacje, które nie stanowiły większej wartości operacyjnej”. SB zwracała mu uwagę, że krytykuje kierownictwo administracyjne Stoczni Gdańskiej. Tłumaczył, że „o ile nie będzie zabierał głosu w obronie pracowników, straci całkowicie zaufanie w załodze i nic nie będzie wiedział co się dzieje w zakładzie”. Ostatnie doniesienie TW „Bolka” pochodzi z 18 lutego 1976 r. W czerwcu SB uznała, że należy zakończyć z nim współpracę.

W teczce pracy znajduje się informacja z 1986 r. o akcji „Ambasador”, która dotyczyła działań deprecjonujących postać Wałęsy w związku ze zgłoszeniem do Pokojowej Nagrody Nobla. W kwietniu 1986 r. Biuro Studiów SB wystąpiło o „zatwierdzenie wybrakowania oryginalnego doniesienia tw. ps. Bolek” z 12 stycznia 1971 r. – „dokument ten został wykorzystany w działaniach specjalnych krypt. Ambasador”, które były realizowane w pierwszej dekadzie 1982 r.

IPN zabezpieczył w domu Czesława Kiszczaka jego list dołączony do obu teczek do Archiwum Akt Nowych z 1996 r. Szef komunistycznej bezpieki chciał wówczas przekazać „dokumenty dot. współpracy Lecha Wałęsy z SB”. Kiszczak prosił, aby udostępnić historykom „nie wcześniej niż w 5 lat po śmierci Lecha Wałęsy”.

Zenon Baranowski