Kolejne pakiety materiałów wkrótce
Poniedziałek, 22 lutego 2016 (19:56)Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński powiedział, że kolejne materiały zabezpieczone w domu Czesława Kiszczaka będą przekazywane sukcesywnie, tak szybko, jak będzie to możliwe. Dodał, że na razie nie wie, co w nich się znajduje.
W poniedziałek IPN udostępnił dziennikarzom pierwszą część tych materiałów, dotyczących Lecha Wałęsy.
– Myślę, że w ciągu dosłownie najbliższych godzin będziemy mogli państwu przedstawić informację na temat kolejnego pakietu, który w tej chwili poddawany jest oględzinom, i systematycznie będziemy informować przedstawicieli mediów o zawartości kolejnych pakietów – powiedział w poniedziałek Kamiński w Zambrowie (Podlaskie). Prezes IPN wręczył tam działaczom harcerstwa Krzyże Wolności i Solidarności.
Kamiński dodał, że czynności te są „dość pracochłonne, wymagające zaangażowania prokuratora, specjalisty archiwisty”. – Jak tylko one będą ukończone, podobnie jak było to w przypadku pierwszej części tych materiałów, będą one przekazywane z zasobu Instytutu Pamięci Narodowej i w najkrótszym możliwym czasie udostępniane wszystkim uprawnionym podmiotom – powiedział Kamiński.
Prezes IPN zaznaczył, że obecnie nie wie jeszcze, jaka jest zawartość tych materiałów. – Jak tylko taką wiedzę będę posiadał, natychmiast w formie komunikatu podzielimy się nią z państwem – odpowiedział Kamiński.
Komentując zainteresowanie, jakie wywołało udostępnienie w poniedziałek przez IPN materiałów z domu Czesława Kiszczaka dotyczących Lecha Wałęsy, prezes IPN powiedział, że Instytut spodziewał się, że zainteresowanie odwiedzeniem czytelni IPN w poniedziałek będzie „wyjątkowe”, dlatego przygotowano więcej miejsc i – jak mówił – „odpowiednią” liczbę kopii tych materiałów.
– Ostatnio takie wielkie zainteresowanie miało miejsce w 2005 r., kiedy też dziennikarze byli bardzo zainteresowani zawartością teczki ówczesnego premiera Marka Belki. Jak sądzę, zapewne to zainteresowanie mediów z dnia na dzień będzie słabnąć. Natomiast liczę, że coraz częściej nad tymi materiałami będą się pochylać historycy, będą je analizować, będą je interpretować i wydawać swoje opinie – mówił Kamiński.
Pytany, czy publikowanie materiałów dotyczących Lecha Wałęsy bez opinii grafologa to dobry pomysł, odpowiedział: „Uważam, że podjęliśmy dobrą decyzję”. Pytany, czy Instytut szuka innych materiałów i dokumentów niż te pochodzące z domu generała Kiszczaka, odparł, że nie może informować o dalszych działaniach prokuratora IPN.
RS, PAP