Legia już tylko punkt za Piastem
Poniedziałek, 22 lutego 2016 (08:34)Piłkarze Piasta Gliwice pozostali na pierwszym miejscu w tabeli piłkarskiej ekstraklasy, ale mają już tylko punkt przewagi nad rozpędzoną Legią Warszawa. Podopieczni Stanisława Czerczesowa w 23. kolejce pokonali na wyjeździe Zagłębie Lubin, jako jedyni z „możnych” ligi w tej serii dopisując do swego konta pełną pulę.
23. w ogóle i druga na wiosnę seria spotkań upłynęła pod znakiem mniejszych bądź większych wpadek faworytów. Jeszcze w miniony piątek kolejne w 2016 roku punkty potracili piłkarze Piasta. Wpierw zremisowali 0:0 w Łęcznej, teraz powtórzyli ten wynik na własnym boisku w spotkaniu z Pogonią. W niewielkim tylko stopniu gliwiczanie przypominali siebie z jesieni, choć akurat po piątkowym spotkaniu część winy zrzucali na stan murawy: faktycznie, fatalnej. – Mamy punkt, gramy dalej – zapowiedział trener Radoslav Latal. Kolejne mecze pokażą, na co tam naprawdę stać prowadzoną przez niego drużynę.
Remis Piasta był jednak niczym w porównaniu z klęską Lecha. Poznaniacy zostali upokorzeni na boisku Podbeskidzia, które do soboty w obecnym sezonie pozostawało bez wygranej na własnym boisku. Bielszczanie przełamali się w spotkaniu z mistrzami Polski, dodajmy – pokonując ich jak najbardziej zasłużenie. Porażka nie była przy tym jedynym problemem poznaniaków, stracili również z powodu kontuzji Nickiego Bille Nielsena. Duński napastnik miał wiosną poprowadzić ich do pucharów, a tymczasem czeka go przerwa w grze. Jak długa, to się dopiero okaże.
Punkty potraciły też Lechia i Cracovia. Gdańszczanie nie sprostali w Kielcach Koronie, krakowianie zremisowali na boisku beniaminka z Niecieczy.
Wychodząc dziś na murawę stadionu w Lubinie, piłkarze Legii znali oczywiście te wyniki i wiedzieli, że wygrywając, Piasta jeszcze nie prześcigną, ale zbliżą się do niego na dystans zaledwie punktu. I do pracy zabrali się bardzo szybko, bo już w 2. minucie objęli prowadzenie po golu Aleksandara Prijovicia. Ten sam zawodnik chwilę później mógł podwyższyć na 2:0, ale wynik się nie zmienił. Jeszcze. W kolejnym fragmencie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. „Мiedziowi” ruszyli do odrabiania strat i kilka razy postraszyli Arkadiusza Malarza. Bramki jednak nie zdobyli, a w 38. min to Legia zadała kolejny cios, autorstwa Michała Kucharczyka.
Tuż po wznowieniu gry po przerwie lubinianie złapali kontakt po trafieniu Łukasza Piątka. Potem kibice oglądali ciekawe widowisko, w którym jedni i drudzy mieli swoje szanse. Wynik się jednak nie zmienił, a to oznaczało, że Legia zbliżyła się do Piasta na dystans jednego punktu. Zaledwie!
– Wygraliśmy, i to jest najważniejsze. Trzeba jednak zauważyć, że szczególnie w pierwszej połowie Zagłębie chwilami prezentowało się od nas lepiej. Mecz na pewno nie był łatwy, ale tego się spodziewaliśmy – powiedział Czerczesow.
Weekendową serię spotkań zakończyły 105. Wielkie Derby Śląska. Górnik liczył, że przed własną publicznością zwycięży i opuści ostatnie miejsce w tabeli, lecz tak się nie stało. Owszem, miał swoje szanse, ale zagrał słabiej niż Ruch i zasłużenie przegrał.
Wyniki:
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:0;
Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 2:1 (1:1). Rafał Grzyb, Karol Świderski (77) – Tomasz Hołota (18. – karny);
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Cracovia Kraków 1:1 (0:0). Dariusz Jarecki (56. – głową) – Erik Jendrisek (76);
Korona Kielce – Lechia Gdańsk 4:2 (1:1). Airam Cabrera (8. – karny, 50. – karny, 59), Mario Maloca (72. – samobójcza) – Grzegorz Wojtkowiak (34.), Grzegorz Kuświk (73.);
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 4:1 (1:0). Robert Demjan (17.), Marek Sokołowski (64. – głową), Mateusz Szczepaniak (80.), Jakub Kowalski (88.) – Dawid Kownacki (62);
KGHM Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 1:2 (0:2). Łukasz Piątek (50.) – Aleksandar Prijovic (2.), Michał Kucharczyk (38.);
Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 0:2 (0:1). Paweł Oleksy (45.+2. – głową), Kamil Mazek (80.).
Piotr Skrobisz