• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Hayboeck górą w Lahti

Niedziela, 21 lutego 2016 (20:03)

Austriak Michael Hayboeck wygrał dziś w Lahti konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich. Najlepszy z Polaków Dawid Kubacki zajął 11. miejsce, choć po pierwszej serii był czwarty, z realnymi szansami na podium.

Niedzielny konkurs zgodnie z planem miał się odbyć na obiekcie dużym. Organizatorzy postanowili jednak przenieść go na normalny, w ten sposób szukając szansy, by w ogóle został rozegrany. W Lahti panowały bowiem trudne warunki, wiał bardzo mocny wiatr, przez który odwołano sobotnie zmagania drużynowe. Indywidualne również stanęły pod znakiem zapytania, stąd szybka decyzja o zmianie skoczni na mniejszą, bardziej bezpieczną i nieco lepiej osłoniętą od podmuchów. Ten manewr się powiódł, konkurs przeprowadzono, choć o warunkach nie dało się powiedzieć: dobre i sprawiedliwe.

Na liście startowej kwalifikacji pojawiło się sześciu Polaków: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Klemens Murańka,  Andrzej Stękała i Stefan Hula. Ten ostatni wypadł najlepiej z naszych w zmaganiach piątkowych, zajmując 14. miejsce. W kwalifikacjach błysnął Kubacki, który po skoku na 96,5 m zajął w nich pierwsze miejsce. To ucieszyło, nastroiło optymistycznie przed samym konkursem, choć przyznać trzeba, że po kwalifikacjach mieliśmy mieszane odczucia. Wszystko dlatego, że odpadł w nich Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski uzyskał zaledwie 82,5 m, co dało mu 41. miejsce – i niestety przedwczesne pożegnanie z marzeniami o dobrym występie. Stoch wciąż szuka formy, szuka siebie i coraz więcej na to wskazuje, że w tym sezonie już nie odnajdzie. Niestety. Prócz niego z rywalizacji odpadł również młody Stękała, czyli nasza mała rewelacja ostatnich tygodni. Do konkursu zakwalifikowali się za to 13. Hula (90 m), 15.  Żyła (89) i 32. Murańka – 85,0 m.

W pierwszej serii Kubacki powtórzył dobry skok z kwalifikacji. Wylądował metr bliżej niż kilkadziesiąt minut wcześniej i wystarczyło to do wysokiej czwartej lokaty, którą dzielił z dwoma innymi zawodnikami, m.in. Niemcem Karlem Geigerem. Przed Polakiem znajdowali się tylko Michael Hayboeck (98,5), Niemiec Andreas Wank (94) oraz Japończyk Taku Takeuchi (96). Do serii finałowej przedostali się również Murańka (91 m i 26. miejsce) oraz Hula (90,5 i 29. pozycja). Odpadł natomiast Żyła, który skoczył tylko 82,5 m. Największą sensacją była bardzo daleka lokata Petera Prevca. Słoweniec, lider Pucharu Świata, był 22. po próbie na 89 m. Słabo wypadł również wicelider klasyfikacji generalnej cyklu, Niemiec Severin Freund (91 m i 14. miejsce).

W finałowej serii Kubacki nie zdołał niestety utrzymać wysokiej lokaty. Skoczył gorzej niż w pierwszej (93,5 m), a rywale plasujący się obok niego fruwali dalej. Zaskoczył szczególnie Geiger, który wylądował pół metra przed granicą stu i awansował dzięki temu na drugie miejsce. Pierwsze utrzymał Hayboeck, który jako jedyny doleciał do stu metrów – uzyskał dokładnie tyle i ze sporą przewagą zwyciężył. Austriak znajduje się obecnie w najwyższej formie spośród wszystkich skoczków i wykorzystuje lekką zadyszkę Prevca. Słoweniec w drugiej próbie znacznie się co prawda poprawił, ale to wystarczyło tylko do awansu na dziewiątą pozycję.

Pozostali dwaj Polacy w finałowej rywalizacji wypadli słabiutko, Murańka ostatecznie zajął 28. miejsce, a Hula ostatnie, 30.

W klasyfikacji Pucharu Świata niewiele się oczywiście zmieniło, bo prowadzący w niej Prevc nadal posiada ogromną przewagę nad Freundem, bo wynoszącą aż 541 punktów. Najlepszy z Polaków Stoch jest 22., a Hula 28.

Wyniki: 1. Michael Hayboeck (Austria) 241,4 pkt (98,5+100 m),

2. Karl Geiger (Niemcy) 232,2 (96,0+99,5),

3. Taku Takeuchi (Japonia) 229,9 (96+95,5),

4. Roman Koudelka (Czechy) 228,6 (89+95,5),

5. Severin Freund (Niemcy) 225,8 (91+95,5)...

9. Peter Prevc (Słowenia) 223,8 (89+95,5),

11. Dawid Kubacki 223,4 (95,5+93,5),

28. Klemens Murańka 188,7 (91+86,5),

30. Stefan Hula 180,0 (90,5+83).

Piotr Skrobisz