Uroczystości pogrzebowe „Kamy”
Wtorek, 16 lutego 2016 (20:26)Mszą św. w katedrze polowej w Warszawie rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Marii Stypułkowskiej-Chojeckiej ps. „Kama”, łączniczki batalionu „Parasol” Armii Krajowej, uczestniczki Powstania Warszawskiego oraz wielu akcji dywersyjnych, sabotażowych i bojowych. Brała m.in. udział w likwidacji dowódcy SS i policji gen. Franza Kutschery. Trumna z ciałem Marii Stypułkowskiej–Chojeckiej została złożona na cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Mszy św. żałobnej przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii ordynariusz wojskowy podkreślił, że całe życie „Kamy” „było służbą Bogu i bliźnim”.
Przed rozpoczęciem uroczystości odczytano list prezydenta RP. Andrzej Duda podkreślił, że „Kama należała do osób, »które stanowiły łącznik pomiędzy pokoleniem akowskim a działaczami opozycji demokratycznej«.
„Jej osobiste świadectwo było bardzo ważne dla ludzi »Solidarności«, umacniało bowiem poczucie uczestnictwa w całej długiej tradycji niepodległościowej, sięgającej wstecz do czasów II wojny światowej i dalej, aż do powstań narodowych doby zaborów” – napisał prezydent.
Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie Marię Stypułkowską–Chojecką Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w obronie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego oraz pielęgnowanie pamięci o najnowszej historii Polski”.
Do katedry polowej przybyły liczne poczty sztandarowe jednostek wojskowych, organizacji kombatanckich oraz szkół noszących imiona oddziałów Armii Krajowej.
Przywołując w homilii wspomnienia „Kamy” ks. bp Guzdek zaznaczył, że była ona osobą religijną szukającą pomocy w modlitwie. Podkreślił, że także po zakończeniu II wojny światowej „Kama” nie żyła dla siebie, ale zaangażowała się w działalność społeczną i wychowawczą. Wspomniał o aktywnym uczestniczeniu w życiu środowiska Szarych Szeregów i żołnierzy Armii Krajowej oraz licznych spotkaniach z młodzieżą, podczas których „dzieliła się świadectwem swego życia”. Zdaniem bp. Guzdka źródłem moralnej siły i niezłomności „Kamy” były rodzinny dom i drużyna harcerska.
W imieniu kombatantów Marię Stypułkowską-Chojecką pożegnał prof. Lech Żukowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK. Podkreślił, że przedwojenne pokolenie polskich harcerzy otrzymało bardzo mocne wychowanie patriotyczne, dzięki czemu w czasie wojny młodzież była gotowa do największych poświęceń na rzecz Ojczyzny.
W imieniu środowiska Batalionu „Parasol” zmarłą pożegnał ks. Henryk Kietliński. – Nosiłaś w swoim sercu Polskę. Uczyłaś nas, jak Polskę kochać, jak za wolną Polskę walczyć, jak wszelkimi środkami zabiegać o jej wielkość i suwerenność – powiedział.
Po Mszy św. trumna z ciałem Marii Stypułkowskiej-Chojeckiej została odprowadzona na cmentarz Wojskowy na Powązkach.
RS, KAI