Lech świetny, Legia jeszcze lepsza
Niedziela, 14 lutego 2016 (20:43)Lech Poznań rozpoczął wiosenne zmagania od wygranej 5:2, Legia Warszawa od zwycięstwa 4:0. Mistrz i wicemistrz Polski w pierwszej w 2016 roku kolejce ekstraklasy zademonstrowali zatem prawdziwą siłę.
Jako pierwsi wyszli dziś na boisko piłkarze Lecha i Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Jesienią niespodziewanie lepsi okazali się gracze beniaminka i teraz też zagrali odważnie i bez kompleksów – tyle że „Kolejorz” zaprezentował inną, dużo wyższą jakość. Już w 11. minucie gospodarze objęli prowadzenie, gdy Szymon Pawłowski wykorzystał świetne podanie Karola Linetty'ego. Młody reprezentant Polski umiejętnie dyrygował poczynaniami kolegów i choć sam na listę strzelców się nie wpisał, miał swój wielki udział przy trzech golach. Gdy tuż przed przerwą Nicki Bille Nielsen podwyższył na 2:0 wydawało się, że gospodarze mają już wygraną w garści, ale goście się nie poddali. I tak w 49. minucie na tablicy wyników pojawił się... remis, a Termalica naciskała. Poznaniacy odzyskali spokój po golu Pawłowskiego, a w końcówce w roli głównej wystąpił Dawid Kownacki, choć spędził na boisku zaledwie pięć minut. – Zależało nam na tym, by dobrze rozpocząć, bo dobry początek jest niezwykle ważny od strony mentalnej. Wygraliśmy nieco za wysoko, ale bardzo się cieszymy – przyznał trener Jan Urban.
Lech zwyciężył zatem 5:2. Legia także chciała zacząć wiosenne zmagania imponująco, od efektownej wygranej. I to jej się udało, choć rywal, Jagiellonia Białystok, z pewnością nie zaliczał się do najłatwiejszych. Warszawianie już w 7. minucie objęli prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się oczywiście Nemanja Nikolic. W 16. min było już 2:0, a tym razem po zespołowej akcji formalności dopełnił Michał Kucharczyk. Legia grała dobrze, przeważała, dominowała, miała szanse na kolejne gole. Ten padł w 58. minucie, w roli głównej ponownie wystąpił Nikolic, który bezlitośnie wykorzystał prezent sprawiony przez defensorów rywali. Serb zdobył w ten sposób swoją 23. bramkę w sezonie, coś nieprawdopodobnego. Dzieła zniszczenia gości dopełnił Tomasz Jodłowiec, który w końcówce popisał się ładnym strzałem z dystansu. Legia wygrała 4:0, pewnie, po efektownym występie i choć pozostała na drugim miejscu w tabeli, to zbliżyła się do lidera, Piasta Gliwice, na dystans zaledwie trzech punktów.
Wyniki meczów 22. kolejki: Ruch Chorzów – KGHM Zagłębie Lubin 0:0; Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 1:0 (0:0). Tomasz Hołota (79-głową); Górnik Łęczna – Piast Gliwice 0:0, Cracovia Kraków – Górnik Zabrze 3:0 (3:0). Bartosz Kapustka (3), Erik Jendrisek (22), Mateusz Cetnarski (29); Lechia Gdańsk – Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:0 (0:0). Sebastian Mila (48-karny), Mario Maloca (54), Grzegorz Kuświk (58), Milos Krasic (59), Sławomir Peszko (86-głową); Lech Poznań – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 5:2 (2:1). Szymon Pawłowski (11, 57), Nicki Bille Nielsen (42), Dawid Kownacki (90-karny, 90+2) – Wojciech Kędziora (43, 49); Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 4:0 (2:0). Nemanja Nikolic (7, 58), Michał Kucharczyk (16), Tomasz Jodłowiec (84).
Piotr Skrobisz