Rozmowa przede wszystkim o NATO
Piątek, 12 lutego 2016 (21:27)Szef MSZ Witold Waszczykowski przed wylotem do Monachium zapowiedział, że podczas konferencji weźmie udział w panelu dotyczącym NATO i bezpieczeństwa. Ma też rozmawiać z dowódcą sił NATO w Europie gen. Philipem Breedlovem i z zastępcą sekretarza generalnego Sojuszu Alexandrem Vershbowem.
Szef polskiej dyplomacji podczas organizowanej po raz 52. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) towarzyszy prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Tematem przewodnim obrad ma być sytuacja w Syrii oraz kryzys migracyjny. W konferencji weźmie udział ponad 30 szefów państw i rządów oraz 60 ministrów spraw zagranicznych.
Przed wylotem na konferencję Witold Waszczykowski był pytany o plany i główne cele, jakie chce zrealizować w trakcie konferencji w Monachium.
– Z mojego punktu widzenia jest to (kwestia) NATO oczywiście. Będę uczestniczył w panelu, który będzie się zajmował właśnie problemami NATO i bezpieczeństwa. Będę miał też okazję rozmawiać z generałem Breedlovem i zastępcą sekretarza generalnego NATO Vershbowem – zapowiedział.
Zdaniem Waszczykowskiego NATO musi poświęcać swoją uwagę zarówno sprawom Wschodu, jak i Południa.
– Południe wymaga też uwagi i tutaj z naszej strony jest pełne zrozumienie – podkreślił.
– Sojusz, a przynajmniej część państw sojuszniczych, jest proszony, aby uczestniczyć w operacji na Południu. Wszystko na to wskazuje, że w najbliższych tygodniach, miesiącach, operacja na Południu powstanie. Nie wiem, czy z udziałem NATO, bo na to zgody nie ma, natomiast być może niektórzy członkowie Sojuszu zaangażują się w taką operację; pytanie tylko, pod jaką egidą – dodał.
Pytany, czy chodzi o operację w Syrii, czy w Libii, szef polskiej dyplomacji powiedział, że prawdopodobnie w obu tych krajach.
Dziennikarze pytali też Waszczykowskiego m.in. o środową deklarację szefa MON Antoniego Macierewicza o udziale Polski w działaniach przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu (IS). Macierewicz mówił wtedy, że wsparcie mogłoby dotyczyć działań rozpoznawczych i szkoleniowych. Waszczykowski zaznaczył, że deklaracja szefa ministra obrony nie powinna być traktowana jako coś sensacyjnego.
– Polska od wielu, wielu lat uczestniczy w wojnie z terroryzmem. Mieliśmy przed laty nasze oddziały w Iraku, w innych miejscach świata, na Sahelu. W tej chwili mamy przecież żołnierzy w Afryce Subsaharyjskiej. Od dawna pomagamy przecież w różny sposób – informacyjnie, wywiadowczo. (...) Więc nie ma tutaj żadnej nowości, o której by mówił pan minister Macierewicz, która by wychodziła ponad to, co już jest – mówił Waszczykowski.
– Są konkretne prośby zarówno strony amerykańskiej, jak i francuskiej, i są one w tej chwili rozpatrywane – dodał.
Szef MSZ był też pytany o ocenę sytuacji na Ukrainie w kontekście planowanego na sobotę spotkania Grupy Normandzkiej oraz oświadczenia szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, która sugerowała w środę, że program pomocowy dla Ukrainy może zostać wstrzymany w związku z jej powolnymi postępami na drodze reform.
– Nie jesteśmy optymistyczni, dlatego że przede wszystkim Porozumienie Mińskie jest nieprzestrzegane przez Rosję. Rosja miała do końca roku przestać wspierać rebeliantów w Donbasie, wycofać swoje wojska – tego nie zrobiła. (...) Mamy taki stan zawieszenia w tej chwili. Kluczowe będzie w tej chwili kilka najbliższych tygodni i miesięcy. My oczekujemy z obu stron, że będą jednak podejmowały próby zrealizowania tych Porozumień Mińskich – powiedział Waszczykowski.
RP, PAP